memy.pl
memy.pl
Lextrant Lextrant
291
BLOG

Gitarka i euforyczny śpiew nie zbliżą Cię do Boga!

Lextrant Lextrant Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Nie cierpię postępowców w Kościele Katolickim, a wstręt jest to uzasadniony, ponieważ po Soborze Watykańskim II to co nowe zyskiwało miano dobrych przemian, wręcz koniecznych i przyjmowano te przemiany z entuzjazmem.

I tak oto do Kościoła Katolickiego z czasem zawitała gitarka i euforyczny śpiew, który wprawia w dobry nastrój śpiewających i nic więcej. Tę nowość przyjęto także z entuzjazmem, bo to nowość była dla katolików. W dodatku wysiłku czy jakiego specjalnego talentu nie wymagała, bo gitarka – prosty instrument – a drzeć mordę też każdy umie.

Napisałem „prosty instrument”, ponieważ dwa akordy na przemian wspomagane czasami jeszcze trzecim, a zasilane energicznym uderzeniem, celem prostym i osiągalnym w krótkim czasie. Tak więc gitarka i darcie mordy zastąpiły chorał gregoriański i organy, które na młodzieżowych mszach grają rzadko.

Dlaczego gitarka i euforyczny śpiew nie zbliżą Cię do Boga?

Bo darcie mordy i walenie w struny zmieniając na przemian dwa bądź trzy akordy służą wyłącznie poprawie humoru i ogólnie samopoczucia. Fajna impreza i tyle tylko. Prócz tego współczesna muzyka sakralna zasługuje na miano artystycznego ubóstwa.Exemplum: kilkoro ludzi drze mordy krzycząc „sanctus” i tak bez końca. Czy to pieśń pochwalna? Raczej stwierdzenie. Pytanie jeszcze: stwierdzenie czego? A jeśli śpiewający myśli o jakimś Mefistofelesie? Owy śpiew pozostaje tym bardziej wówczas przyziemną prezentacją UBÓSTWA MUZYKI NIBY-SAKRALNEJ.

To jeszcze nie koniec. Takie zachowanie nie wymagają ambitnego myślenia. Liczą się uczucia oraz emocje. Tak samo jak w heretyckiej spuściźnie Lutra. Podskakują tam, śpiewają, krzyczą, jęczą, ślinią się i śmieją. Zero myślenia. Wyłącznie dziki szał. Tak oto do Kościoła Katolickiego zawitał duch protestancki. Duch, który niesie rozluźnienie, bo luz musi być,  a jak jest luz to i zasady są co raz częściej łamane, nie przestrzegane wytyczne i nakazy, prawa, a także zobowiązania. I nareszcie: zwierzę można o wiele łatwiej zmanipulować, bo nie myśli. Ci ludzie, te postępowce tak zwane, również łatwiej dadzą się opętać: czy to w sposób duchowy (przez szatana) czy przyziemny (przez drugiego człowieka).

Jednakże idioty te będą nadal szarpać druty i drzeć japy, bo tak łatwiej i zabawniej. Lecz przybliżyć do Boga to ich nie przybliży. Śpiew bowiem ma byc na chwałę Bożą i tę chwałę w sposób dostojny wyrażać, a tutaj… Tutaj nic.

Lextrant
O mnie Lextrant

Ja z motłochu się wywodzę – wiem to dobrze. W nim jest mój początek i w nim także koniec. Wyższe sfery nie są dla mnie – jestem chłopem: Zwykłym chamem kiedy bywam na salonie. Szkoły ukończyłem – europejskie wszakże. Władam mową więc Anglików i Francuzów. Przyznam szczerze – dla mnie to nie było łatwe, Jednak miłym wyjść jest spośród chłopskich tłumów. Sztućce umiem trzymać sprawnie: nóż, widelec, I łyżeczkę, i kieliszek, szklankę, szmatkę, Którą przed posiłkiem na kolana ścielę, Aby wszystko wyglądało nader ładnie. Małe kęsy zamiast dużych jak to na wsi Bywa nieraz , kiedy dorwie się do chleba. Tu zaś przecież nie chlew lecz panowie zacni, To też umieć się zachować ciągle trzeba. Po posiłku skromnym lampka wina skromna: Pierw smakować woń należy nosem znawcy, Później wlać na język soku z winogrona I udawać, że się jest w krainie baśni. Wszystkie te reguły znam na pamięć dobrze, Temu, panem jestem przy dębowym stole. Znać niuanse mowy, postępować mądrze. Przyznam szczerze, właśnie takie życie wolę. Krew jednakże chłopa krąży we mnie stale, Ma się więc ochotę pierdnąć, beknąć, przekląć, Lecz nie mogę, nie wypada – jestem panem: Pozostaje tylko duszy, ciału więdnąć.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości