Jędrzej Kulig Jędrzej Kulig
17
BLOG

Hipokryzja antysystemowości

Jędrzej Kulig Jędrzej Kulig Polityka Obserwuj notkę 0

14 kwietnia to wręcz dzień symboliczny. Wszystkie wydarzenia z polskiego politycznego podwórka, wg mnie, są ze sobą pod pewnym względem powiązane. Przede wszystkim to co je łączy to pojęcie "systemu". Ale ponad wszystko - hipokryzji. 

Najpierw słów kilka odnośnie sytuacji na Wiejskiej i pojawiających się sprostowań, komentarzy. Konstytucja nie została zmieniona. Chwała! Konstytucja gwarantująca podstawowe wolności, świadcząca o sile demokracji i ciągłości państwa została na tyle poważnie potraktowana przez jej twórców, że nie jest dokumentem przy którym można majstrować bez opamiętania. Przerażające jest zwłaszcza to, jak bardzo niekompetentni ludzie za takie majstrowanie się wzięli. Przykładem jest tu chociażby posłanka Sobecka, która kategorycznie stwierdziła: "Państwo nie odróżniacie konstytucji od ustawy zasadniczej". Sobecka ma w takim razie wiedzę niesamowitą i tajemną, której nawet na studiach politologicznych się nie wykłada... Odwołała się też do kultu Jana Pawła II a propozycję nielogicznego zapisu do konstytucji o ochronie życia uznała za "hołd jemu złożony". Już pomijam kwestię obrania patronki parlamentarzystów, ale ani konstytucja ani żadna ustwa nie powinna być hołdem składanym komukolwiek. Zwłaszcza, że rozdział państwa od kościoła jest gwarantowany konkordatem. Wszystkie 5 projektów poprawek przepadło... i lawina ruszyła. 

Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości? Przecież nic tak nie potrafi zespolić jak żądza władzy. A tu nagle Jurek mówi: dość. Właściwie nie wiedzieć czemu. Przecież nie o idee tu chodziło - ani SLD, ani PO a już tym bardziej PiS czy LPR! Wiadomo, że te kilka niebagatelnych punktów procentowych jakie można zdobyć z trzaskiem rozbijając się o prawą stronę są dla jednych okazją do niespodziewanej wygranej na finiszu albo przepustką do politycznej żywotności jaką daje reprezentacja w parlamencie. Wiadomo też, że elektorat o którym mowa to elektorat najbardziej stały i zdyscyplinowany - nie straszna mu pogoda, nie ważne są wakacje, nie pójdzie w niedzielę do hipermarketu - pójdzie wrzucić kartkę do urny wybroczej.Gra jest więc warta świeczki, zwłaszcza że i poparcie Rydzyka przy okazji gwarantowane. Starły się więc w strasznym boju różne wizje podtuczenia elektoratu - i wszystkie przegrały. 2-3% były wystarczającym argumentem dla polityków prawicy, żeby zakwestionować społeczny kompromis z bólem wypracowany 10 lat temu. Społeczny kompromis jest natomiast konieczny aby zachować spójność państwa. Tym sposobem został więc wymierzony cios w stabilność Polski, pogłębiono ideologiczne podziały. Ideologia jak wiadomo opierając sie na dogmatach tak silnie jest w człowieku zakorzeniona, że nie da się jej wyplenić nawet logicznymi argumentami popartymi faktami. Znaleźli się jednak obrońcy społecznego ładu: Platforma i SLD. Ale hipokryzja to też niesamowita. Taktyka PO jest bowiem prosta: "nie mówić jakie ma się zdanie, jakimi wartościami się kieruje - i tak ucichnie, a przynajmniej strat nie będzie". Założyć takiej postawie kubraczek rozsądku nie trudno, a PO nie różni się od Kurskiego - "ciemny lud to kupi". SLD natomiast, zwłaszcza teraz - gdy ogłasza swoją nową konstytucję programową, dążyć będzie oczywiście do liberalizacji ustawy antyaborcyjnej, nigdy lewicy status quo nie interesował. Tak więc po każdej ze stron mamy maski i stek hipokryzji. A dbałość o ochronę tego lub owego jest tak naprawdę działaniem wymierzonym w system demokratyczny - i odejścia kogokolwiek z PiS nic nie zmieniają.

Drugi symbol pojawił się już na moim - krakowskim - podwórku. Odbył się mianowicie pochód Obozu Narodowo-Radykalnego. Organizacja ta jest formacją jawnie wzywającą do nienawiści i agresji, do "odżydzenia". 20-kilku letni wygoleni chłopcy wznosili sztandary z napisami "Niesiemy odrodzenie dla Polski", z podobiznami Hitlera. Oczywiście udałem się na kontrmanifestację. Doznałem szoku kiedy kordon policji otoczył kontrmanifestantów bo przecież to nie my - to oni, to ONR stanowi zagrożenie. W końcu doszło do starcia. Zrozumiałem wtedy, że hipokryzją są również dotknięci Ci, z którymi stoję w imię obrony wolności. Ze strony anarchistów(!) stojących po naszej stronie poleciały butelki i petardy a nawet martwy czarny kot. "Krakowianie przeciwko faszyzmowi" - wielki banner wystawał ponad tłum. A tuż obok "ONR to zbiór zer!". I pomyślałem: nienawiść przeciwko nienawiści. Hipokryzja przeciwko hipokryzji. Jeden z przedstawicieli anarchistów kazał nam zwinąć flagi. Podjąłem jednak decyzję, że skoro żyjemy w wolnym kraju to mamy prawo manifestować wraz z organizacyjnymi flagami. I znów konstatacja: świat stanął na głowie. Anarchiści się organizują i na dodatek chcą wprowadzać nakazy i zakazy. Ale to przecież była tylko grupa nastoletnich chłopców, którzy stali tam w imię idei uznawanej za "cool", niekoniecznie ją rozumiejący. Wkrótce potem ten tłum nastoletnich chłopców rzucił się w kierunku ONRu przez policję pokazując środkowy palec i wykrzykując "wypier****ć!". Obyło się bez ofiar dzięki skutecznej akcji policji. Tak starły się znów "idee" - jednak nie na salonach, ale na ulicy. Bo ulica jest bardziej bezpośrednia, bardziej agresywna. Nie jest jednak pozbawiona hipokryzji. Pod wzniosłymi hasłami i miłością do ojczyzny kryły się - po jednej i po drugiej stronie - kompleksy, poczucie odrzucenia i niemocy. I jedni i drudzy - tak jak ich przedstawiciele na Wiejskiej - chcąc nieść odrodzenie (choć różnie rozumiane), ponownie uderzyli w system i społeczny porządek, który jest skarbem i gwarantem naszego bezpieczeństwa. Znamienne, że nawet Ci, którzy w swoich założeniach postulują antysystemowość - uderzając w system - stali się jego częścią.

System nie jest złem ani nie jest nigdy idealny. Jest na dany moment - optymalny. Młodzieńczy bunt w końcu mija. Rewolucja zawsze zwróci się przeciwko temu, kto ją wywołał. Więc czy nie lepiej, w oparciu o kompromis - podjąć się trudu reform i pracy u podstaw? Wydaje mi się, że Polacy mają dziś inne zmartwienia niż te którymi zajmuje się Wiejska czy krzykliwa ulica.  

 

   

V-ce Przewodniczący Stowarzyszenia Forum Liberalne, członek Rady Krajowej Stowarzyszenia Projekt Polska

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka