Nie żyję w takim kraju, w jakim chciałbym żyć. Polska to kraj możliwości, kraj z którego historii możemy i powinniśmy być dumni. To kraj dysponujący ogromnym, zgromadzonym przez lata kapitałem energii i doświadczeń a także wielkim potencjałem, który możemy wspólnie wykorzystać na rzecz lepszej przyszłości naszej i naszych dzieci. Niestety pod rządami braci Kaczyńskich - Polska to kraj, który w moim najgłębszym przekonaniu marnuje wszystkie swoje szanse.
Mądrze powiedział Kochanowski: "Puknijmy się w czoło!". Przekroczona bowiem została granica śmieszności. Tego co robią polskie władze już dłużej nie da się obracać w żart, nie da się usprawiedliwiać. Ba! Nawet nie da się zrozumieć.
Sprawa samobójstwa Barbary Blidy znajduje swój dalszy ciąg. Okazuje się, że podejrzewana już o wszystko Blida odebrała sobie życie w okoliczności rażącego zaniedbania obowiązków przez funkcjonariuszy ABW. Zaniedbania się jednak zdarzają. To co w tej sprawie jest jednak bulwersujące to to, że funkcjonariusze służby mającej zapewnić bezpieczeństwo, powołanej do tego aby tropić nieprawidłowości i je zwalczać, ujawniać prawdę ukrytą pod grubym płaszczem kłamstw i machlojek - kłamali. Jako człowiek nawet jestem w stanie zoruzmieć ich motywację - bali się o utratę pracy, złamania kariery. Jako obywatel mam prawo do żądania najwyższej postawy moralnej w zamian za kredyt zaufania jakim te służby obdarzam.
Rzecznik Praw Dziecka tak dała się podpuścić najpierw politykom i ich paranoicznej fobii a następnie dziennikarzom, że wystawiła na śmieszność nie tylko siebie i własny urząd ale Polskę jako taką. Od Stanów Zjednoczonych po Azję - świat się śmieje. Ci, którym nie jest do śmiechu - krytykują. I mi również nie jest do śmiechu. "Teletubisie" - bajka, która zawojowała telewizje całego świata, nad którą pracował sztab ekspertów i psychologów, która pozwala dzieciom uczenia się odróżniania podstawowych kształtów, kolorów, słów; która eksponuje to co dla psychiki dziecka najistotniejsze przy pominięciu tego, na co małe dzieci i tak nie zwracają uwagi - czyli płeć i orientacja seksualna, została potraktowana jako tuba homoseksualnej propagandy. Nie ma czegos takiego jak homoseksualna propaganda i serdecznie współczuję Sowińskiej i Kaczyńskiemu, jeśli ich orientacja seksualna zależy od bajek oglądanych w dzieciństwie.
CBA nadaje prowadzonej sprawie kryptonim "Mengele". W normalnym kraju stawia się zarzuty i udowadnia winę. W sprawie doktora Mirosława G. począwszy od Ministra Ziobry, który wykraczając poza swoje kompetencje wydał wyrok skazujący już na pierwszej konferencji prasowej, przez media na czele z "Dziennikiem", aż po funkcjonariuszy CBA - demokratycznych standardów nie trzyma się nikt. Zniszczono człowieka, któremu nic nie udowodniono w imię politycznego interesu. Kryptonim nadany sprawie przez CBA to już podłość nie znająca granic! Ludzie, którzy tworzą Biuro stają się hienami politycznymi, pozbawionymi smaku i sumienia. Chore wizje sączące się z salonów zatruwają publiczną przestrzeń.
Minister edukacji narodowej, Roman Giertych, w imię aktu tworzenia Nowego Polaka stawia polską młodzież w obliczu istotnej luki edukacyjnej, kulturowej, cywilizacyjnej. Jak bowiem inaczej nazwać wyłączenie ze spisu letur obowiązkowych Gombrowicza, Witkacego, Kafki, Goethe'ego?! Jeśli Pan Giertych nie rozumie przekazywanych w tychże książkach treści - to jego problem. Niech nie odbiera możliwości dzieciakom. Szkoła jest źródłem informacji i wiedzy - należy zapewnić do nich jak najwiekszy i najszerszy dostęp, jak najbardziej przekrojowy. Świat nie kończy się na przemyśleniach papieża i Dmowskiego!
Premier Kaczyński chce umierać za pierwiastki. Proszę bardzo! Ale niech nie każe umierać Polsce. Takiego traktowania interesu narodowego nie wybaczą następne pokolenia, nie wybaczy historia. A moje prawnuki uczyć sie będą o straconych latach, o słabości polskiej dyplomacji, o zacofaniu, o rządach które doprowadziły do tego że one też nie są Europejczykami, obywatelami świata - ani nie mają na to szans.
Prawica szaleje o szwajcarskie konta lewicy. Mnożą się astronomiczne kwoty, tajne hasła, psy i nazwiska sztandarowych postaci SLD. Nie twierdzę, że lewica nie ma nic na sumieniu. Nie podoba mi sie jednak stosowana wobec mnie manipulacja. Jeśli prokuratura zbierze dane, zgromadzi dowody, postawi zarzuty i udowodni winę to oczekuję sprawiedliwego wyroku sądu. Ale od tej sprawy, i nie tylko tej - wara politykom!!
Dość szaleństw, psychozy, manipulacji, pół-prawd, ośmieszania nas w oczach świata. Tu żyją normalni ludzie mający na głowie normalne, codzienne problemy i puste portfele! Tu żyją ludzie mający ambicje i chcący robić karierę a stojący przed jedynym wyborem: emigracja.
PiS to polska granica smieszności. Sami siebie przekroczyli i stworzyli nam świat wirtualny, który ma się nijak do rzeczywistości. Trują i manipulują. Dość.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)