Jędrzej Kulig Jędrzej Kulig
33
BLOG

Nie potrzeba nam Tuska. Wystarczy Katecheza.

Jędrzej Kulig Jędrzej Kulig Polityka Obserwuj notkę 14

Onet.pl donosi, że mamy do czynienia z nowym zjawiskiem jakim jest "masowa" rezygnacja uczniów z uczęszczania na naukę religii w szkołach. Kościół na krótką metę wyjdzie pewnie na tym dobrze, niejedna babcia rzuci więcej na tacę w intencji "moralnej odnowy" swojego wnuczka. W dłuższej perspektywie - Polska zlaicyzuje się na wzór zachodnioeuropejski. 

Skąd jednak to zjawisko? Młodzi Polacy zobaczyli Europę. Zobaczyli, że można żyć normalnie. Normalnie tzn. w takich warunkach, gdzie szanuje się świętość prywatnych poglądów, wiary, orientacji seksualnej czy pochodzenie. Gdzie jedynym cenzusem jest cenzus kompetencji. Podnieśli bunt, bo żyją w jeszcze nienormalnej Polsce. Co za paradoks - normalni Polacy urządzili swój kraj w sposób zupełnie irracjonalny.

Politycy upatrzyli szans na wygrywanie wyborów w kupczeniu z kościołem. I rzeczywiście, raz i drugi - opłaciło się. Trzeba było tylko spłacić zaciągnięty kredyt - a to wznosząc za miliony złotych Świątynię Opatrzności Bożej, a to gwarantując dofinansowanie uczelni Rydzyka, a to wprowadzając mundurki i religię podnieść do rangi obowiązkowej naukowej wiedzy, zakazując parad równości. Kredyt został spłacony, ale zakup okazał się iluzoryczny - LPR, Samoobrona poza parlamentem a PiS w opozycji.

Przypomnieć trzeba stare prawo - popyt kształtuje podaż. To, czemu nie potrafili sprzeciwić się politycy, wymiotą obywatele. Bo jeśli nie będzie chętnych na lekcje religii, utrzymywanie i opłacanie całej tej szopki stanie się zupełnie bezzasadne. Maturzyści nie narażą się na śmieszność wybierając uczelnię o. Dyrektora. Zamiast do Świątyni Opatrzności ludzie pójdą do salonów samochodowych i wymuszą budowę dróg i autostrad. Zamiast na tacę, rzucą parę groszy w zakładach przy okazji Euro 2012.

Jestem zupełnie spokojny. Bóg radził sobie w najtrudniejszych warunkach przez tysiące lat to i z laicyzmem współczesnej Europy też sobie poradzi. Bo Bóg zamiast wielkich świątyń i bezmyślnego klęczennictwa wybierze małe, żarliwe wspólnoty. Tak się dzieje na Zachodzie - z pożytkiem dla wszystkich. Kościół być może się opamięta i zrozumie, że nie jest dysponentem Jedynej Prawdy i zamiast tacy wyciągnie rękę. Ludzie będą mogli realizować własne marzenia wg własnego planu i wyrażać siebie tak jak chcą, bez gorsetu w postaci mundurka. Przestrzeń publiczna zacznie oznaczać przestrzeń wspólną, bez centralnej reglamentacji dostępu. Z Krakowa do Torunia będzie można dojechać w 1,5 godziny z uczuciem lekkości ducha. Oby.    

 

V-ce Przewodniczący Stowarzyszenia Forum Liberalne, członek Rady Krajowej Stowarzyszenia Projekt Polska

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka