Paweł Kowal w obronie Konstytucji raczył poinformować naród, że Prezydent nie jest dekoracją. Stwierdził to odnośnie polityki zagranicznej, ale warto zastanowić się nad rolą Prezydenta. Jest on dzisiaj bowiem rzeczywiście tylko dekoracją.
Jaką rolę pełni w polskim systemie politycznym Prezydent? Tę samą co Król Gustav w Szwecji albo Królowa Elżbieta w Wielkiej Brytanii. Raz w roku wygłasza orędzie, rozmawia z premierem i recenzuje. Otwiera, przemawia, bywa. Stanowi symbol majestatu Rzeczypospolitej. Dlatego też, ktokolwiek pełni urząd Prezydenta RP - okazuje mu się szacunek i wykazuje daleko idącą powściągliwość.
Czy jest nam taki symbol potrzebny? Na pewno. Polska, kraj po tylu przeżytych zapaściach i śmierciach, z całym martyrologicznym bagażem, wciąż uczący się demokracji i wciąż dopiero przekształcający gospodarkę do pełnego kapitalizmu - potrzebuje narodowego symbolu. Instytucji poważanej przez wszystkie strony sporu. Instytucji czysto ceremonialnej. Ale niechże się podczas tej ceremonii łza w oku każdego obywatela kręci.
Jeśli jednak chodzi o politykę, o codzienne wybory i decyzje, o walkę polityczną - z czysto pragmatycznego punktu widzenia jak i chyba z faktycznej potrzeby Polaków - postacią dominującą powinien być Premier. To on bowiem powołuje swój rząd i rozwiązuje bezpośrednie bolączki ludzi. To jego ekipa opracowuje budżet, prowadzi politykę zagraniczną i administruje krajem. To rząd, a za rządem zwycięska partia zbiera punkty zaufania społecznego ale też brutalnie jest przez wyborców rozliczana. Tak było z Mazowieckim, Pawlakiem, Cimoszewiczem; zwłaszcza zaś z Millerem i Kaczyńskim. Twarda opozycja jest potrzebna każdemu rządowi. Pluralizm polityczny, jak najobrzydliwiej by nie wyglądał - jest skarbem i cnotą demokracji.
Dlatego PiS popełnia błąd próbując zwierać szyki za murem Pałacu Prezydenckiego. Stamtąd każda wypowiedziana wojna zakończy się porażką. Polacy nie zaakceptują Prezydenta jako głównego rozgrywającego w bieżącej walce opozycji z rządem. Ma to głęboki sens, jest mądrością narodu. Niech Tusk rządzi. Kaczyński niech stoi na straży wartości i zasad. Na straży Rzeczpospolitej i jej obywateli. Niech będzie dekoracją. Ale piękną, potrzebną i taką, która budzi dumę Polaków.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)