...że dziecko to też człowiek. O ile śliny musiało się zmarnować Kaczyńskim i innym katoprawicowym politykom, ile tyrad giertychowskich trzeba było się nasłuchać, ile nawybrzydzać na mundurki żeby wreszcie doczekać tego dnia. Bo to akurat na pewno jest dzień, który dał nam Pan.
Po pierwsze ukłony należą się Panu Kochanowskiemu, że za swojej kadencji przypomniał w ogóle Polakom, że istnieje funkcja Rzecznika Praw Obywatelskich. Uderzył kilkakrotnie w stół na tyle mocno, by przypomnieć też politykom, że z jego pozycją trzeba się liczyć. To słuszne działania.
Jeśli natomiast chodzi o konkretne sprawy, którymi Rzecznik do tej pory się zajmował , to mówiąc szczerze mam pewne wątpliwości co do kierunku i sensowności tegoż. Niemniej jednak dzisiaj doczekaliśmy się postawienia wprost bardzo słusznej tezy: że bicie dzieci jest niezgodne z prawem, niezgodne z Konstytucją i Konwencją Praw Dziecka. Brawo!
Dziecko to największy skarb w każdej rodzinie. Mało jest małżeństw, które nie pragnęłyby mieć dziecka. To skarb również z punktu widzenia narodu i państwa jako instytucji. To potencjalny wytwórca PKB! To potencjalny płatnik podatków. Prędzej czy później machina społeczna każdemu dziecku nakaże wydorośleć a następnie wchłonie go w swoje tryby. Tak się dzieje z każdym z nas. Tak się dziać powinno. Dlatego dziecko to skarb.
Żeby rodziców było stać na dziecko dajemy im ulgi. Żeby najtrudniejszy początek rodzice przetrwali, dajemy im becikowe. Następnie dajemy im bezpłatną edukację ażeby wyrośli na światłych obywateli. Żeby były zdrowe gwarantujemy im bezpłatną opiekę medyczną... Ah, jak cudowne jest życie od poczęcia do dorosłości!! Cały świat dba o nas!
Dlaczego jednak cały czas jako jednostki, jako społeczności lokalne, całe społeczeństwo oraz nasi Przedstawiciele zajmujący wysokie i najwyższe stanowiska państwowe, nie chcemy zwracać uwagi, że dziecko aby z tych wszystkich szans w pełni skorzystało musi być wychowywane w atmosferze zrozumienia, miłości, motywacji. Że nie można pozwolić aby było obarczane traumami rodziców, by te same błędy wychowawcze były powielane z pokolenia na pokolenie. Jednym z najbardziej przykrych i dojmujących z uwagi na konsekwencje błędem jest właśnie bicie dziecka. Pozostawia ono bowiem nie tylko ślady na ciele ale także głęboko i nieodwracalnie wypacza stronę emocjonalną dziecka. Nauczyć się musimy wreszcie, że nawet zwykły klaps, nawet szturchnięcie jest u p o k o r z e n i e m dziecka. Jest wreszcie u p o k o r z e n i e m c z ł o w i e k a! Że to jest ten pierwszy moment kiedy dziecko oswaja się z myślą, że ten kto jest silniejszy m a p r a w o podnieść rękę na tego kto takiej przewagi nie ma. Że niepotrzebne są argumenty. Że wcale nie trzeba ze sobą rozmawiać. Że jeśli jest się wobec czegoś bezradnym (bo z bezradności rodzica bierze się taka forma stosowania kar) to wystarczy wyzwolić odpowiednią agresję. Taki właśnie wzorzec wbudowujemy w świadomość dziecka. Wzorzec, który prawdopodobnie - zwróci się przeciw nam.
Dobrze, że przypomniał o tym w twardych słowach Rzecznik Praw Obywatelskich. To ważny dzień. Natomiast naprawdę ważna jest zmiana naszych indywidualnych postaw. Ale o tym, każdy musi zdecydować sam. Wszystkim życzę dobrego kontaktu ze swoimi prawdziwie szczęśliwymi dziećmi!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)