Jędrzej Kulig Jędrzej Kulig
22
BLOG

Technokrata Tusk zapomniał o Miłości?

Jędrzej Kulig Jędrzej Kulig Polityka Obserwuj notkę 1

Tusk jeszcze nie tak dawno mówił o rządach miłości, zaufania. Obiecał oddać Polskę Polakom, obywatelom. Obiecał walczyć z ekskluzywnością życia politycznego. Dzisiaj, w jednej z najważniejszych spraw w historii Polski postanowił tą miłość i zaufanie ograniczyć. Ale tym samym ograniczył wolność każdego z nas i narodu jako całości. 

Rzecz dotyczy Traktatu Lizbońskiego (kolejna nazwa Konstytucji dla Europy, wynikająca z politycznej poprawności). Mianowicie przygotowano projekt ustawy o parlamentarnym trybie ratyfikowania Traktatu. I prawdopodobnie na tym sprawa się zakończy. A jednak gdzieś podskórnie przecież czujemy, że to nie jak tłumaczy Bronisław Komorowski - dla przyspieszenia procesu ratyfikacji, ale tylko po aby mieć pewność że Traktat "przejdzie". Bo niewyedukowani obywatele, niewiedzący co dla nich rzeczywiście dobre mogą z niewiedzy, z braku pomyślunku, pod wpływem populistycznych zabiegów nie uznać Traktatu Lizbońskiego. I co wtedy? Blamaż. Nawet najlepszy PR i zintensyfikowana polityka uśmiechów nic by tu nie dały. Zablokowalibyśmy Unię. Straszne rzeczy by się działy. Cień padłby na Europę. Może nawet widmo wojny? 

A dalej podskórnie czujemy, że odbiera nam się naszą godność, nasze święte prawo do decydowania o sobie i o losach naszego kraju zostaje podeptane. I to przez premiera z partii, która na sztandarach ma "obywatelskość", która miała uprawiać rządy zaufania!

Nie dajmy sobie wmówić bzdur. Ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego na drodze referendum należy się Polakom jak psu kość. Po tylu latach ustrojowej niemożności podejmowania suwerennych decyzji, odwiecznego bycia w którejś strefie wpływów, mamy szansę na podjęcie decyzji zgodnie z własnym odczuciem i przeczuciem. Nawet odrzucenie Traktatu (czego się nie spodziewam, bo Polacy to najwięksi euroentuzjaści na Starym Kontynencie) należy jednak uszanować. Skoro mogła to zrobić wcześniej Francja, skoro 50 lat już Europa wciąż trzyma się razem to i jeszcze 5 czy 10 następnych lat by przetrwała. 

Jestem absolutnie za ideą Traktatu jak i samym dokumentem. Za pełną integracją polityczną, gospodarczą i społeczną Europy. Ale jako jednostka niezależna i wolna nie godzę się na usilną infantylizację ze strony rządzących. Bo kto, jeśli nie ja sam, wiem co jest dla mnie najlepsze? O Traktacie, o rozszerzeniu Unii, o tych naszych czasach będą pewnikiem uczyć się wszystkie następne pokolenia. Nie pozwólmy na to by w tak dziejowym momencie zapomniano o naszych podstawowych prawach. 

V-ce Przewodniczący Stowarzyszenia Forum Liberalne, członek Rady Krajowej Stowarzyszenia Projekt Polska

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka