Jędrzej Kulig Jędrzej Kulig
21
BLOG

Tarcza PATRIOTyczna

Jędrzej Kulig Jędrzej Kulig Polityka Obserwuj notkę 6

Wielomiesięczne negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej prawdopodbnie zakończą się fiaskiem. Czy już możemy otwierać szampana? Powinniśmy.

Pomysł od początku wydawał się absurdalny i nie znajdował uzasadnienia tak samo jak wojna w Iraku. Tam chodziło o demokrację, o ukrytą broń nuklearną - wiemy już, że nigdy broni tam nie było, natomiast demokracji nie ma w ciągu dalszym. Ale Stany Zjednoczone wciąż czują się zagrożone. Być może jest to bardziej osobiste zagrożenie George'a Busha i Partii Republikańskiej niż USA. Nie zmienia to jednak faktu, że oficjalnie USA chcą zainstalować elementy SWOJEJ tarczy w Polsce.

Co trzeba oddać polskiemu rządowi, wreszcie Polska zaczęła podchodzić do sprawy pragmatycznie. Chcieliśmy zainwestowania w polską armię, unowocześnienia naszego systemu zbrojeniowego. Co prawda rakiety Patriot nie są już najświeższej produkcji, ale to wciąż byłby dla nas skok niemal cywilizacyjny. Na szczęście o rakiety tarcza antyrakietowa się rozbiła.  

Dlaczego jestem przeciwny tarczy antyrakietowej? Ponieważ jest wybitnie autorskim systemem USA. Nie poddaje się żadnej kontroli i nie myślę tu o kontroli Rosji, o której mowy by być nie mogło. Przede wszystkim, każdy człowiek i instytucja działający na terenie RP powinien podlegać prawu i instytucjom państwowym Polski. W szerszym kontekście natomiast, naszym konkretnym interesem jest organiczna praca przy integracji europejskiej - również tej militarnej. Europa musi wreszcie umieć bronić się sama, nie potrzebujemy ani Szeryfa ani Wuja Sama. W tej integracji społecznej, politycznej i militarnej Europy Polska powinna brać czynny udział a nawet być tej integracji liderem. Lider zaś nie może swoimi gestami podważać idei, które realizuje. Wpuszczenie USA do Polski ze swoim arsenałem byłoby wasalizowaniem Polski i Europy, byłoby absolutną nielojalnością i narażało na niebiezpieczeństwo naszych braci Europejczyków. O zgrozo, Lech Kaczyński nie chce podpisać wymęczonego przez siebie traktatu, choć już i tak mamy do czynienia z jego gorszą - bo okrojoną - wersją. Europa powinna być naszym celem i drogowskazem. Tak dla Traktatu. Nie dla Tarczy. W ten sposób zrealizujemy najwazniejsze interesy i wartości.

A jeśli marzy nam się partnerska rozmowa, wzorowe stosunki polityczne i handlowe z Imperium jakim są USA musimy sami stać się imperium. To imperium ma już nawet nazwę - Unia Europejska.

V-ce Przewodniczący Stowarzyszenia Forum Liberalne, członek Rady Krajowej Stowarzyszenia Projekt Polska

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka