0 obserwujących
109 notek
53k odsłony
333 odsłony

Grodzki na wicemarszałka, Biedroń za Gowina:-)

Wykop Skomentuj

Mój ostatni wpis odnosił się do więzi w kręgach partii rządzącej. W międzyczasie doszedłem też do pewnego wniosku, a mianowicie, że nie sprawdziła się formuła całkowitego ignorowania poczynań "kosmitów" w życiu politycznym narodu:-) Oczywiście jeżeli ktoś czuje się osobnikiem godnym, cnotliwym to nie ma wyjścia, ale jeżeli ktoś popadł w prymitywizm społeczny, a na moje oko to jakieś 99% Polaków to może sobie podywagować na temat pewnych publicznych postaci. Myśli takowe mogą być też z pozoru paradoksalnie pewną inspiracją do dalszego wpływu dzisiejszych elit na funkcjonowanie społeczeństwa. Może być też pewnym zagrożeniem dla aktorów telewizyjnych przedstawień, bo jak dany osobnik straci już szacunek do otaczających go informacji, to przestanie też wierzyć, że może coś na tym świecie zmienić i dokonywać trafnych wyborów w imię sprawiedliwości społecznej. I wtedy może odzyskać godność i cnotę.

Żeby jednak tak się stało musi nastąpić i realna, i medialna degeneracja i skrajna patologia na szczeblach najwyższej władzy. Pierwszy krok może nastąpić już lada moment. Otóż są jakieś szanse, że Rysiek Grodzki zostanie wicemarszałkiem sejmu. Jakby tak się stało, to lider Janusz Palikot powinien pójść dalej, wszakże jego ambicjonalność jest powszechnie znana:-) Otóż kolejnym krokiem może być wykorzystanie medialnej nagonki na ministra Gowina i próba zastąpienia go chociażby posłem Biedroniem!Otóż jego poglądy na prawodawstwo i sprawiedliwość społeczną mogą być podobne do życia i twórczości Jim'a Morrison'a z "The Doors", choć może on się też okazać całkiem dobrym zarządzającym resortem:-) Jak się nie spróbuje to się nie przekona naród:-) Ruch Palikota nie powinien jednak i na tym poprzestać. Kandydat na premiera? A może nawet potem walka o prezydenturę, gdzie jeszcze też można znaleźć pewne rezerwy do wykorzystania:-) .

No i jest jeszcze kwestia stanowiska dla Jarosława Gowina. Otóż skoro mamy niekonstruktywną opozycję, to można obecnego Pana Ministra zrobić takim "Prymasem Opozycji", który mógłby uczestniczyć we wszystkich posiedzeniach, zebraniach konwentach i zabierać na nich głos, który w eterze byłby ważby, widoczny i akceptowalny, zwłaszcza, że konserwatywny. Nie miałoby to jednak większego znaczenia w przegłosowaniu ustaw, bo i tak zwykle Panowie Tusk i Biedroń głosują podobnie, ale stanowiłoby pewną mocną pozycję w życiu rządzących dla ambicji Gowina:-)

Możnowładcy mogliby się zastanowić nad takim scenariuszem, bo z drugiej strony nie można społeczeństwa cały czas trzymać w próżni czyli z jednej strony ogłupiać, z drugiej doić, a z trzeciej zacierać ślady nienormalności. Grozi to tym, że ciśnienie rozwali szkiełko i przekombinuje się z tym cyckaniem, doprowadzając do tego, że niedługo nie będzie kogo, dla kogo i kim:-) No i jest jakaś szansa, że ludzie nie zobaczą i nie odzyskają godności i cnoty. I wtedy nie będzie już nawet zezwierzęcenia, ale zroślinnienie, a wiadomo, że roślinka ekologiczna jest:-)

Scenariusz z Grodzkim i Biedroniem jest więc początkiem stawiania wszystkiego na jedną kartę. Hazardzista zaryzykowałby:-) Człowiek myślący powiedziałby pass:-) Osobnikom wychowanym na playstation i multikinie to wisi:-) A jak Ty zareagujesz?

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale