Po moim przypomnieniu blogerowi "Eternity" o przegranym zakładzie ( - https://www.salon24.pl/u/logiczniemyslacy/1447760,honor-wg-blogera-eternity - ), zachowuje się on dziwacznie, niezrozumiale i tłumaczy się w kuriozalny sposób:

Na jakiej podstawie bloger "Eternity" twierdzi, że "email konieczny do przeslania pieniedzy poprzedz PayPal obowiazywal przed podaniem wynikow wyborów"?
Przecież gdy zaproponował zakład, to nie stawiał takiego warunku, żebyśmy się wymienili e-mailami, przed ogłoszeniem wyników wyborów. Poza tym swojego e-maila nie podał w ogóle, ani przed ogłoszeniem wyników wyborów ani po ogłoszeniu wyników.
Dlaczego zatem bloger "Eternity" twierdzi, że nie może zrealizować przegranego zakładu, bo swój e-mail podałem za późno, dopiero 4 czerwca?
Nie mogę zrozumieć i pojąć, na czym polega problem blogera "Eternity" z realizacją tego przegranego zakładu.
Może Szanowni Salonowicze rozumieją o co tu chodzi? W co gra bloger "Eternity"? W durnia?


Komentarze
Pokaż komentarze (63)