Logicznie myślący Logicznie myślący
48
BLOG

O dręczeniu zwierząt przez ludzi i o dręczeniu ludzi przez zwierzęta.

Logicznie myślący Logicznie myślący Społeczeństwo Obserwuj notkę 13
Czy trzymanie zwierząt w zamkniętym mieszkaniu wyczerpuje znamiona dręczenia zwierząt przez ludzi? Czy trzymanie zwierząt w zamkniętym mieszkaniu wyczerpuje znamiona dręczenia ludzi (głównie sąsiadów) przez zwierzęta? Czy trzymanie zwierząt w zamkniętym mieszkaniu jest właściwe, zasadne, potrzebne i ma jakikolwiek sens? Czy jest dla zwierząt dobre? Czy etyczne jest trzymanie zwierzęcia w mieszkaniu, tylko dla naszej zachcianki?

Chciałbym zwrócić uwagę Wszystkim Państwu Szanownym Salonowiczom, na niektóre przejawy dręczenia zwierząt przez ludzi trzymających zwierzęta w zamkniętych mieszkaniach oraz na niektóre przejawy dręczenia ludzi przez zwierzęta trzymane w zamkniętych mieszkaniach. Skupię się głównie na zwierzętach najczęściej trzymanych w mieszkaniach, czyli psach i kotach.

Pomijam  przejawy dręczenia zwierząt przez psychopatów typu głodzenie, bicie. okaleczanie, wyrzucanie do lasu, itp.

Chodzi mi o mniej oczywiste przejawy dręczenia zwierząt przez ludzi i ludzi  przez zwierzęta, gównie psy i koty, z których często nie zadajemy sobie do końca sprawy.


Oto niektóre przejawy dręczenia zwierząt przez ludzi trzymających zwierzęta w zamkniętych mieszkaniach:

- ograniczona przestrzeń, krótkie i rzadkie spacery bez możliwości swobodnego wybiegania się i węszenia,

- trzymanie psa na krótkiej smyczy, uwiązanego pod sklepem,

- trzymanie psa w zamkniętym samochodzie,

- uczenie psa wegeteriańskiej diety,

- ubieranie psa w ciuchy, ale bez butów, a to w łapy psu jest najzimniej i może łatwo je skaleczyć,

- przekarmianie, piesek otyły jak beczułka ledwie idący,

- stylizacja, przycinanie uszów, ogonów

- hybrydowe krzyżowanie, designerskie rasy hybrydowe,

- nieświadome dręczenie przez dzieci podczas zabawy.


Oto niektóre przejawy dręczenia ludzi przez zwierzęta trzymane w zamkniętych mieszkaniach:

- brak smyczy i kagańca, rzucanie się do nóg, doskakiwanie do obcych ludzi podczas spacerów,

- brak sprzątania po psie przez opiekunów, obesrane chodniki i trawniki, place zabaw dla dzieci, piaskownice, a nawet klatki schodowe,

- długie, głośnie szczekanie, szczególnie w nocy, skamlenie i wycie,

- ugryzienie, pogryzienie, zagryzienie na śmierć,

- przenoszenie chorób, niszczenie sprzętów, brudzenie i alergie.


Moim zdaniem generalną zasadą powinno być nie ingerowanie przez człowieka w przyrodę, w świat roślin i zwierząt bez ważnego powodu, bez ważnej przyczyny, a jeśli już musimy ingerować, to roztropnie i w jak najmniejszym stopniu.

Dlatego, biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy oraz obiektywnie je ważąc, nie ma moim zdaniem na tyle ważnego powodu, aby dla ludzkiej zachcianki, dla ludzkiego widzimisię, trzymać zwierzęta zamknięte w mieszkaniach. Należałoby się zastanowić nad wprowadzeniem generalnego zakazu trzymania zwierząt w mieszkaniach,  bez możliwości swobodnego wybiegania się na odpowiednio dużym terenie.

W okresie przejściowym należy wszystkie zwierzęta domowe zaczipować aby miały zidentyfikowanego właściciela (opiekuna), który za nie odpowiada, jak i również za szkody przez nie wyrządzone. Zwierzętom należy pozwolić spokojnie dożyć swoich dni bez rozmnażania i po pewnym czasie problem zwierząt trzymanych w mieszkaniach rozwiąże się w sposób naturalny. I nie będzie potrzeba żadnych schronisk, gdzie trzymane zwierzęta przechodzą często nieludzka gehennę.

Należy wprowadzić wydzielone i oddzielone miejsca do przewożenia zwierząt w środkach transportu publicznego oraz zakazać wprowadzania zwierząt do budynków, obiektów użyteczności publicznej.

I na koniec jeszcze dwa pytania do zwierzolubów:

Czym się różni trzymanie zamkniętego psa w mieszkaniu, od trzymania go na lekkim łańcuchu z tworzywa sztucznego, odpowiednio długim np. 50 metrowym?

Dlaczego akceptujemy i godzimy się na trzymanie psa w zamkniętym ciasnym mieszkaniu, a nie godzimy się i nie akceptujemy trzymania psa na długim lekkim łańcuchu uwiązanego przy porządnej, ocieplonej budzie?


Bloga założyłem dzięki blogerowi Echo24, który najpierw mnie zablokował, a następnie napisał dedykowaną mnie notkę, zawierającą kłamstwa i oszczerstwo pod moim adresem. Głównym celem mojej aktywności na S24 jest walka z cenzurą, głupotą, chamstwem i kłamstwem. Moim zdaniem, każdy rozumny i uczciwy człowiek powinien wytrwale dążyć do poznania prawdy, odważnie głosić prawdę, mężnie bronić prawdy, samemu konsekwentnie żyć w prawdzie, radykalnie walczyć z kłamstwem i nie ulegać błędnym mniemaniom, własnym lub cudzym.  "Nieważne że my cierpimy (jesteśmy prześladowani) z powodu prawdy, ważne żeby prawda nie cierpiała (nie była prześladowana) z naszego powodu." - Escriwa. Na mojej osobistej ekskluzywnej liście cenzorów znajdują się obecnie: Iskra.SH, Stary, doku, echo24, folt37, nerwica eklezjogenna,  Milton, figa z makiem, HeMajewski, mannet, zhongguo. Wszystkim moim cenzorom dedykuję fraszkę Stanisława Jerzego Leca - "Tak długo gryzł cenzor, aż się ugryzł w własny jęzor".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo