Logicznie myślący Logicznie myślący
260
BLOG

O dręczeniu zwierząt przez ludzi i o dręczeniu ludzi przez zwierzęta.

Logicznie myślący Logicznie myślący Społeczeństwo Obserwuj notkę 142
Czy trzymanie zwierząt w zamkniętym mieszkaniu wyczerpuje znamiona dręczenia zwierząt przez ludzi? Czy trzymanie zwierząt w zamkniętym mieszkaniu wyczerpuje znamiona dręczenia ludzi (głównie sąsiadów) przez zwierzęta? Czy trzymanie zwierząt w zamkniętym mieszkaniu jest właściwe, zasadne, potrzebne i ma jakikolwiek sens? Czy jest dla zwierząt dobre? Czy etyczne jest trzymanie zwierzęcia w mieszkaniu, tylko dla naszej zachcianki?

Chciałbym zwrócić uwagę Wszystkim Państwu Szanownym Salonowiczom, na niektóre przejawy dręczenia zwierząt przez ludzi trzymających zwierzęta w zamkniętych mieszkaniach oraz na niektóre przejawy dręczenia ludzi przez zwierzęta trzymane w zamkniętych mieszkaniach. Skupię się głównie na zwierzętach najczęściej trzymanych w mieszkaniach, czyli psach i kotach.

Pomijam  przejawy dręczenia zwierząt przez psychopatów typu głodzenie, bicie. okaleczanie, wyrzucanie do lasu, itp.

Chodzi mi o mniej oczywiste przejawy dręczenia zwierząt przez ludzi i ludzi  przez zwierzęta, gównie psy i koty, z których często nie zadajemy sobie do końca sprawy.


Oto niektóre przejawy dręczenia zwierząt przez ludzi trzymających zwierzęta w zamkniętych mieszkaniach:

- ograniczona przestrzeń, krótkie i rzadkie spacery bez możliwości swobodnego wybiegania się i węszenia,

- trzymanie psa na krótkiej smyczy, uwiązanego pod sklepem,

- trzymanie psa w zamkniętym samochodzie,

- uczenie psa wegeteriańskiej diety,

- ubieranie psa w ciuchy, ale bez butów, a to w łapy psu jest najzimniej i może łatwo je skaleczyć,

- przekarmianie, piesek otyły jak beczułka ledwie idący,

- stylizacja, przycinanie uszów, ogonów

- hybrydowe krzyżowanie, designerskie rasy hybrydowe,

- nieświadome dręczenie przez dzieci podczas zabawy.


Oto niektóre przejawy dręczenia ludzi przez zwierzęta trzymane w zamkniętych mieszkaniach:

- brak smyczy i kagańca, rzucanie się do nóg, doskakiwanie do obcych ludzi podczas spacerów,

- brak sprzątania po psie przez opiekunów, obesrane chodniki i trawniki, place zabaw dla dzieci, piaskownice, a nawet klatki schodowe,

- długie, głośnie szczekanie, szczególnie w nocy, skamlenie i wycie,

- ugryzienie, pogryzienie, zagryzienie na śmierć,

- przenoszenie chorób, niszczenie sprzętów, brudzenie i alergie.


Moim zdaniem generalną zasadą powinno być nie ingerowanie przez człowieka w przyrodę, w świat roślin i zwierząt bez ważnego powodu, bez ważnej przyczyny, a jeśli już musimy ingerować, to roztropnie i w jak najmniejszym stopniu.

Dlatego, biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy oraz obiektywnie je ważąc, nie ma moim zdaniem na tyle ważnego powodu, aby dla ludzkiej zachcianki, dla ludzkiego widzimisię, trzymać zwierzęta zamknięte w mieszkaniach. Należałoby się zastanowić nad wprowadzeniem generalnego zakazu trzymania zwierząt w mieszkaniach,  bez możliwości swobodnego wybiegania się na odpowiednio dużym terenie.

W okresie przejściowym należy wszystkie zwierzęta domowe zaczipować aby miały zidentyfikowanego właściciela (opiekuna), który za nie odpowiada, jak i również za szkody przez nie wyrządzone. Zwierzętom należy pozwolić spokojnie dożyć swoich dni bez rozmnażania i po pewnym czasie problem zwierząt trzymanych w mieszkaniach rozwiąże się w sposób naturalny. I nie będzie potrzeba żadnych schronisk, gdzie trzymane zwierzęta przechodzą często nieludzka gehennę.

Należy wprowadzić wydzielone i oddzielone miejsca do przewożenia zwierząt w środkach transportu publicznego oraz zakazać wprowadzania zwierząt do budynków, obiektów użyteczności publicznej.

I na koniec jeszcze dwa pytania do zwierzolubów:

Czym się różni trzymanie zamkniętego psa w mieszkaniu, od trzymania go na lekkim łańcuchu z tworzywa sztucznego, odpowiednio długim np. 50 metrowym?

Dlaczego akceptujemy i godzimy się na trzymanie psa w zamkniętym ciasnym mieszkaniu, a nie godzimy się i nie akceptujemy trzymania psa na długim lekkim łańcuchu uwiązanego przy porządnej, ocieplonej budzie?


Mojego nicka "Logicznie myślący" proszę nie traktować dosłownie, tylko jako "staram się myśleć logicznie", ale nie zawsze mi to wychodzi. Bloga założyłem dzięki blogerowi Echo24, który najpierw mnie zablokował, a następnie napisał dedykowaną mnie notkę, zawierającą kłamstwa i oszczerstwo pod moim adresem. Głównym celem mojej aktywności na S24 jest walka z cenzurą, głupotą, chamstwem i kłamstwem. Moim zdaniem, każdy rozumny i uczciwy człowiek powinien wytrwale dążyć do poznania prawdy, odważnie głosić prawdę, mężnie bronić prawdy, samemu konsekwentnie żyć w prawdzie, radykalnie walczyć z kłamstwem i nie ulegać błędnym mniemaniom, własnym lub cudzym.  "Nieważne że my cierpimy (jesteśmy prześladowani) z powodu prawdy, ważne żeby prawda nie cierpiała (nie była prześladowana) z naszego powodu." - Escriwa. Na mojej osobistej ekskluzywnej liście cenzorów znajdują się obecnie: Iskra.SH, Stary, doku, echo24, folt37, nerwica eklezjogenna,  Milton, figa z makiem, HeMajewski, mannet, zhongguo. Wszystkim moim cenzorom dedykuję fraszkę Stanisława Jerzego Leca - "Tak długo gryzł cenzor, aż się ugryzł w własny jęzor".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (142)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo