16 obserwujących
247 notek
245k odsłon
162 odsłony

Plusy dodatnie i plusy ujemne

Wykop Skomentuj15


Plusy, jak mówi klasyk dzielimy na dodatnie i ujemne. Ten tak zwany wałęsizm, czyli jedna z wielu potwornie nonsensownych wypowiedzi byłego prezydenta, wielokrotnie wykpiwana w mediach, nabiera od kilku lat zupełnie nowego wymiaru. W tym jednym były prezydent okazał się być prorokiem. Istnienie „plusów dodatnich” jest oczywiste, ale myślę, że po przeczytaniu całości tekstu przyznacie mi Państwo rację, że są też „plusy ujemne”. Jednak zanim dojdziemy do uzasadnienia tej kontrowersyjnej tezy, zajmijmy się najpierw czymś odleglejszym.

Od kilkunastu tygodni w USA trwają zamieszki wywołane przez lewaków, po śmierci niejakiego Georga Floyda. Wszystko wskazuje na to, że w tej sprawie winni byli policjanci, a ze względu na kolor skóry ofiary, tragiczne zdarzenie stało się pretekstem do znacznego wzmożenia aktywności ruchu „Black Live Matters”, założonego , nawiasem mówiąc przez trzy marksistki. Ruch ten spowodował masowe akty wandalizmu i bandytyzmu, palenie i plądrowanie sklepów itd. Należy też zauważyć, że poszkodowanymi w tych zamieszkach są obywatele wszystkich kolorów skóry, w dużym stopniu również czarnoskórzy, co dowodzi między innymi tego, jak głupi i szkodliwy jest marksizm… Sposób w jaki niektórzy obywatele Stanów Zjednoczonych, o różnych kolorach skóry, protestują - podjudzeni przez marksistów z antify, jest oczywiście godny potępienia, ale ja chcę się zastanowić na przyczynami, dla których czarna ludność USA dała się tak łatwo uwieść marksistom.

 Każdy, kto zna historię USA wie, że jest to kraj założony przez białych, którzy zbudowali swą pozycję między innymi na wyzysku czarnej niewolniczej ludności, siłą sprowadzanej z Afryki. Ci, którzy nieco lepiej znają historię, wiedzą być może także i to, że biali założyciele byli w znakomitej większości protestantami (pierwsi osadnicy byli w istocie ortodoksyjnie protestanccy) a niewolnicy, którzy swą pracą przyczynili się do rozkwitu państwa mieli również inne, poza czarnym, kolory skóry. W portach wschodniego wybrzeża można było przez dziesięciolecia kupić tanio niewolników rasy białej, ludzi, którzy nie mieli czym zapłacić za podróż. Koleje na Zachodzie w bardzo ciężkich warunkach budowały masy półniewolników chińskich, przywożonych tam przez ich rodaków, na podstawie kontraktów z amerykańskimi firmami. Nie ulega również wątpliwości to, że czarni amerykanie, doświadczyli na swej skórze wielu cierpień wynikających wprost z ewidentnie rasistowskiego ustawodawstwa USA i to jeszcze na początku XX wieku. Coś jednak sprawiło, że to właśnie czarni pozostali do dziś, w znacznym stopniu, wykluczeni gospodarczo i społecznie. Coś spowodowało, że potomkowie półniewolników chińskich, polskich Żydów, a także na przykład Hindusi, potrafili znaleźć się w systemie i jeśli tylko wykazali się pomysłowością i pracowitością, mogli korzystać z owoców dobrobytu, jaki wytworzyła cywilizacja łacińska w USA. Coś sprawiło, że wśród czarnoskórych jest znacznie więcej wykluczonych z systemu niż w pozostałych grupach społecznych.

Co to było?

Zdaniem znawców tematu powodem jest nieuzasadniona niczym, poza poczuciem winy pomoc socjalna i nadmierne ułatwienia w wielu dziedzinach życia, a szczególnie edukacji, które okazały się dla czarnej społeczności na dłuższą metę po prostu szkodliwe, a możnaby nawet powiedzieć zabójcze, tworząc wokół nich bańkę, już nie rasizmu, ale równie groźną, odbierając im zdolność do samodzielnego radzenia sobie we współczesnym świecie. Pieniądze rozdawane samotnym matkom bez opamiętania sprawiły, że dla wielu kobiet rodzenie dzieci stało się sposobem zarabiania. Pozwoliło to ojcom tych dzieci na całkowite wyzbycie się odpowiedzialności za swoje potomstwo. Brak ojca w rodzinie jest – jak donoszą naukowcy – jest jednym z głównych czynników zwiększających statystycznie ryzyko tego, że tak wychowywane dzieci popadną w konflikt z prawem i w efekcie za kraty. Całe pokolenia dzieci wychowane bez ojców, przez matki, które z rodzenia dzieci uczyniły źródło utrzymania, zostały w ten sposób zdemoralizowane i powtarzają los swych rodziców. Najbardziej świadomi czarnoskórzy działacze społeczni i polityczni dla dobra swych braci żądają natychmiastowego wstrzymania tej psuedopomocy, która znacznie bardziej szkodzi, niż pomaga. Taka sytuacja, to wymarzone pole dla marksistowskiej demagogii!

Wnioski wynikające z obecnej sytuacji czarnej ludności w USA, oraz tego, że najbogatszymi ludźmi na świecie są poddani księcia Liechtensteinu, gdzie nie ma demokracji, tylko pewien rodzaj autorytaryzmu, a socjal jest pobierany przez bardzo niewielką grupę ludzi, pokazują nam wyraźnie gdzie prowadzi socjalizm. Na manowce. Do biedy, bezradności i marazmu. Wystarczyło kilkadziesiąt lat polityki bezrefleksyjnego, wręcz bezmyślnego ułatwiania życia czarnoskórym obywatelom USA z powodu wyrzutów sumienia, jakie mieli biali. Wystarczyło do tego, by z ludzi, którzy mają swoje wady i ograniczenia, ale i zalety, zdolności i liczne umiejętności, uczynić osoby całkiem zależne od pomocy socjalnej, niezdolne do zadbania o siebie i swoje dzieci. A mogliby być cennymi, pracującymi dla własnych korzyści i dla wspólnego dobra obywatelami.

To jest to co czeka nas jeśli nie zostanie powstrzymany ten pochód socjalizmu, z jakim u nas mamy do czynienia. Za trzy pokolenia potomkowie tych, od których dziś Prawo i Sprawiedliwość kupuje za pieniądze głosy w wyborach też będą podobnie bezradni i uzależnieni od pomocy państwa.

Prawdziwa pomoc społeczna, solidaryzm i zrównoważony rozwój nie polegają na rozdawaniu na prawo i lewo cudzych pieniędzy, w postaci „plusów”, bo te konkretne „plusy” są klasycznym przykładem wałęsowskich „plusów ujemnych”.

Taka pomoc, to żadna pomoc. To kamień przywiązany do szyi.


Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale