Gatunek: komedia (niskich lotów)
Tytuł: "Znak wobec TW"
Osoby:
1. Ksiądz po przejściach, wiele lat "na pierwszej linii", złożył w Wydawnictwie książkę.
2. Metropolita przywieziony w teczce, "obcy w mieście", wydaje się, że za swój przyjmuje punkt widzenia Kurialistów, bo nie umie/nie chce wyrobić sobie własnego.
3. Kurialiści, mocno w cieniu, przywiązani do świętego spokoju i zamiatania śmieci pod dywan. Tak jak dekownicy i biuraliści wszystkich czasów i wszystkich armii szczerze nie znoszą Księdza z "pierwszej linii".
4. Wydawnictwo, pluje sobie w brodę, że nieopatrznie zdecydowało się przyjąć książkę Księdza zanim do niej zajrzało. Za wszelka cenę nie chce podpaść Kurialistom, bo to Kraków, wszytkie ważne rzeczy rozgrywają się na powierzchni 1 kilometra kwadratowego. W takiej ciasnocie trzeba być delikatnym, żeby nikomu nie nastąpić na odcisk, a Ksiądz tego nie rozumie... A jak Kurialiści się obrażą, to już żaden ksiądz, który będzie chciał zrobić karierę nie przyniesie książki do Wydawnictwa...
Akcja: Przez bite cztery akty Wydawnictwo wyłacznie wydaje komunikaty:
Akt 1 - Wydamy
Akt 2 - Wydamy, ale...
Akt 3 - Wydamy, jeśli...
Akt 4 - Wydamy
Po akcie 4 kurtyna opada, zdezorientowani widzowie rozglądają się wokoło. Można iść do szatni, czy będzie akt 5?
A wystarczyło przypomnieć sobie stare powiedzenie: Jeśli nie wiesz, jak się zachować, na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie...



Komentarze
Pokaż komentarze