"Miały oszczędzać lasy, obcinać wydatki firm i ułatwiać życie klientom, ale Ministerstwo Finansów wciąż nie przekonało się do e-faktur. Twierdzi, że jeśli nie mamy w ręku papierowych rachunków za internet, nie możemy odliczyć ich od podatku."
Co racja, to racja. Papier to jednak zawsze jest papier, da się go dotknąć, powąchać, pognieść, pieczątkę postawić. I parafować, a parafka ważna rzecz. Latami ćwiczone zawijaski, arcydzieło i majstersztyk. Papier skserować można i do akt włożyć, wyciągnąć, znowu włożyć a takie akta to ho! ho! Imponujące!
A taki e-dokument to co to jest? Jak takie coś odłożyć ad acta? Podatnik przyniesie do wglądu na pendrive, a w US tylko dyskietki czyta. Na szkolenia z obsługi komputera by trzeba kogoś posłać, albo i komputery kupować... same kłopoty. A prąd kosztuje. I zawracanie głowy, a przecież w urzędzie się pracuje a nie klika. No i jeszcze są te złe... no... wirusy są... zło...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)