"Polskiej kiełbasy już nie będzie można bezkarnie fałszować. Dwa gatunki popularnej wędliny trafiły bowiem na specjalną, unijną listę. Fałszywkę będzie można łatwo rozpoznać - na opakowaniu nie będzie specjalnego znaku."
A my po raz kolejny chcielibyśmy wyrazić swoją wdzięczność Unii za ratowanie naszego narodowego dziedzictwa. Aż sami się dziwimy, że przez te wszystkie lata bez nadzoru jakoś te kiełbasy się zachowały.
Jednocześnie zwracamy uwagę, że coraz większym problemem do rozwiązania stają się masowe i przybierające postać zbrodni fałszerstwa... bigosu!
Za tak wielki wysiłek należy się oczywiście nagroda - mamy nadzieję, że prawo do użycia specjalnego znaku będzie odpowiednio drogie, tak by cały świat poznał jak wielką wartość ma polska kiełbasa myśliwska i jałowiecka.
Widząc również to zatroskanie nie mamy odwagi zapytać: do kogo pójdą te pieniądze?


Komentarze
Pokaż komentarze