"Nie ma szans, by ceny jedzenia wkrótce spadły. Na rynku jest coraz mniej zboża, a jego ceny biją rekordy. Nic dziwnego, że firmy próbują się ratować przed drożyzną ściągając tanie ziarno z zagranicy."
Protestujemy przeciwko złośliwym opiniom reakcjonistów, jakoby mogłoby to mieć coś wspólnego z dotowaniem rolnictwa, limitami produkcyjnymi, pomysłami a'la biokomponenty, itd, itd.
Prawdziwy powód jest inny: globalne ocieplenie. Przecież wiadomo, że jak jest cieplej to wszystko słabiej rośnie i rolnikom się nie opłaca na pole wyjeżdżać, bo klima w traktorze zżera dużo paliwa a paliwa są bardzo drogie.
Jednocześnie nalegamy by Unia wyszła na przeciw sytuacji i zwiększyła dotacje zbożowe, by rolnikom opłacało się w końcu uprawiać zboża! Mechanizm rynkowy jest tu stosunkowo prosty - zbóż brakuje bo są za tanie i rolnikom nie opłaca się uprawa. Trzeba im dopłacić do tego i wtedy zaczną produkować, bo rynkowa taniość z dotacją będzie dla ich już nie tak tania, żeby była zbyt tania.
I jak by jeszcze zablokować import! Bo nie może być tak, że nasze rodzime, swojskie ziarno jest wypierane przez ziarna obce, najeźdźcze, okupacyjne.


Komentarze
Pokaż komentarze