Tak wiemy, że my ciągle o tej Grecji. Ale jak tu się pohamować kiedy głos zabrał sam Jan Vincent...
"Minister finansów Jacek Rostowski apelował w poniedziałek do państw UE o traktowanie stabilności strefy euro w sposób nadrzędny; wówczas, jego zdaniem, można uniknąć wstrząsów na rynkach. Uspokajał, że Grecja nie jest „studnią bez dna” i stanowi mały procent gospodarki UE.
'To może studnia dość głęboka, ale wąska. Grecja stanowi bardzo mały procent gospodarki całej strefy euro, cały dług grecki jest małym procentem całego długu publicznego całej strefy euro, więc nie przesadzajmy' - powiedział Rostowski w Luksemburgu"
Jesteśmy przekonani, że po tych słowach pokrzepienia WIG wystrzeli niczym raca świetlna a Dow Jones napręzy się jak struna harfy.
Chcielibyśmy tylko nieśmiało przypomnieć, że policjantowi też się wydawało, że kaczce woda tylko do brzucha sięga...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)