"KE zaproponowała we wtorek zaostrzenie przepisów o agencjach ratingowych. Umożliwią one inwestorom skarżenie agencji do sądu oraz zwiększą przejrzystość ratingów. KE chce iść dalej i w przyszłości umożliwić czasowe zawieszanie oceny krajów w kryzysie.
(...)
Martin Schulz (...) za niedopuszczalne uznał, że "trzy agencje w Nowym Jorku decydują o losie Europy - oceniając zdolności kredytowe państw UE.
(...)
KE już w 2009 roku UE przyjęła rozporządzenie, na mocy którego agencje ratingowe w UE podlegają rejestracji. Ponadto w ubiegłym roku przyznano uprawnienie do nadzoru nad zarejestrowanymi agencjami Europejskiemu Urzędowi Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA).
(...)
W nowych przepisach KE chce pójść jeszcze dalej: (...) rankingi długów państw miałyby być ogłaszane 24 godziny przed publikacją zainteresowanemu rządowi, by mógł ewentualnie poinformować o ważnych dodatkowych elementach.
(...)
Barnier zapowiedział, że chce iść jeszcze dalej i zezwolić, by ESMA czasowo, na dwa miesiące, zawieszała rating długu krajów, które "przeżywają wielkie turbulencje" jak Grecja, Portugalia czy Irlandia. Przypomniał, że w przypadku tych krajów zdarzało się, że agencje obniżały ratingi nawet na dzień lub nazajutrz po decyzji o wdrożeniu planu pomocy eurolandu i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, wpływając na zwiększenie niestabilności."
Tyle tu dobrych pomysłów, że nie wiadomo które pochwalić na początku, które na wstępie a które jeszcze szybciej. Widać, że mamy w Europie paru tyranów intelektu, z iloczynami inteligencji znacznie powyżej 180 punktów ajajajqiu.
Najważniejsze to założenie kagańca tym nowojorskim ujadaczom i powołanie naszej, swojskiej, przaśnej, europejskiej agencji. Ale takiej prawdziwej. Z prawdziwego zdarzenia. Takiej co to do której nie tylko suche liczby ale czucie i wiara silniej mówi niż mędrca szkiełko i oko.
I ważne, żeby agencja wiedziała co myśli KE, żeby mogła odpowiednio przygotowywać ratingi. Właściwie agencja mogła by być komórką KE. Ale nie jakimś tam schowkiem na mopy. Nie, nie! Dużą komórką albo nawet wychodkiem.
Amerykańcow najlepiej załatwić od środka. Na czele agencji postawmy odpowiednio Grabarczyka, Hall i Kopacz. Sukces marmurowany.
Czasowe zawieszenie to też dobry pomysł. Bolszewicy też wieszali i faktycznie jakoś się to sprawdzało. Widać KE sięga po skuteczne wzorce.
LINK: W służbie propagandy sukcesu


Komentarze
Pokaż komentarze