Czeska policja odnalazła w centrum Pragi dwójkę dzieci, które nigdy nie były poza domem. Rodzice byli przekonani, że dobrze się nimi opiekują, chroniąc je przed światem zewnętrznym.
(...) dzieci - trzyletni chłopiec i półtoraroczna dziewczynka - przyszły na świat w śródmiejskiej kamienicy. Nigdy nie opuściły mieszkania matki i ojca; rodzice zataili narodziny, nie pobrali aktów urodzenia i nigdy nie byli z nimi u lekarza.
(...)
Wyglądało na to, że dzieci nie miały w domu żadnych zabawek, nigdy nie miały na nogach butów i nie nauczyły się jeść sztućcami- opisał stan dzieci cytowany przez portal iDnes.cz psycholog dziecięcy Frantiszek Schneiberg.
Zwyrodnialcy! Jak można dopuścić, by półtoraroczne dziecko nie jadło sztućcami?
Pewnie nie słyszały też o dobrodziejstwach demokracji czy Uni Europejskiej. Nic nie wiedzą o tym jak ważne jest dbanie o ekologię i o sprawiedliwość społeczną.
A co by było, gdyby tak się im "udało" i dzieciaki by dorosły? I jak miałyby potem funkcjonować w społeczeństwie? Nie płacąc podatków i ichniejszych ZUSów?
No i najgorsze! Przecież te dzieciaki nie mogłyby głosować w wyborach!
Całe szczęście tym razem Matrix zadziałał dobrze i osoby (sztuk: dwie) przywrócono systemowi. Bateryjki...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)