Już dziś 30 proc. ubezpieczonych mężczyzn umiera, nie dożywszy wieku emerytalnego.
Premier Donald Tusk, informując, że "dla naszego państwa najbardziej opłacalne są rodziny bezdzietne", nie powiedział jeszcze wszystkiego o polskim systemie finansowym. Okazuje się bowiem, że nasz system emerytalny jest tak wypaczony, że państwu opłaca się, gdy obywatele nie dożywają emerytury. W takim przypadku środki zaewidencjonowane na ich kontach indywidualnych w ZUS są po prostu wygaszane. (...)
Potwierdził to dyrektor Januszek z resortu pracy, zanim przerwał rozmowę. - Jeśli wymarłoby 7,5 mln emerytów finansowanych z FUS, to istotnie nie tylko nie byłoby dotacji budżetowej, ale ZUS byłby na plusie - przyznał. - Wtedy składki pojawiłyby się w ZUS fizycznie, bo obecnie są one od razu wydawane na wypłatę bieżących emerytur, a ZUS per saldo notuje dziurę.
Trochę to jednak naciągane czepianie się ze strony mediów związanych z Toruńskim Koncernem Medialnym (TKM).
Niech pani redaktor Goss zwróci uwagę na fakt, że jednak ciągle 70% mężczyzn niepatriotycznie dożywa wieku emerytalnego. I po co? I co to w ogóle za życie? A to właśnie oni stanowią tę wyrwę w bilansie ZUSu! Są tą kroplą, która spienia i przelewa czarę goryczy. I pieni się, pieni na wszystkich i na wszystko. I bryzga. I bluzga.
Zresztą co to w ogóle za antyfeministyczna nagła troska o mężczyzn? Im więcej ich umrze tym więcej pieniędzy zostanie dla kobiet przecież.
Skoro dożywanie do emerytury się państwu nie opłaca, to może powinno się wprowadzić takie specjalne opłaty za dożywanie do i przeżywanie emerytury, żeby się to opłacało! Progresywnie oczywiście - w miarę upływu lat. Przy czym po 100-tce konfiskata mienia.
U dyrektora Januszka Zbigniewa widać natomiast głęboką nostalgię za dramatyczną historią dinozaurów. Masowe wymieranie sprzed tysięcy lat... Trochę taki Jurassic Park tyle że odwrotny.
![]()
Dinozaury też miały swój ZUS?
A Donald Premier? Donald Premier jak zwykle błyskotliwie!
Jednym prostym zdaniem dokonał trafnej analizy, a nawet można doczytać się w tych słowach też trochę takiego przyznania się do winy i samobiczowania.
Sam (ale oczywiście z żoną) ma przecież dwójkę dzieci i wie jak bardzo jest to nieopłacalne dla państwa Tusków.
Zresztą nam też się to za bardzo nie opłaca. No ale co on może? No co on może?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)