Waldorf and Statler Waldorf and Statler
673
BLOG

TU(SK)-154 wylądował

Waldorf and Statler Waldorf and Statler Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Michał Tusk, syn premiera Donalda Tuska, od kilku dni jest pracownikiem Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, którego właścicielami są gminy Gdańsk, Sopot i Gdynia, a także województwo pomorskie oraz nadzorowane przez Ministerstwo Transportu Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" - informuje "Super Express". Rzecznik prasowy lotniska dementuje zarzuty, jakoby na jego zatrudnienie wpłynęło stanowisko jego ojca.

- Swoją wiedzą wielokrotnie już udowodnił, że zna się doskonale na obowiązkach, które mu powierzyliśmy - podkreśla Michał Dargacz, rzecznik portu. Dodaje jednak, że syn premiera został zatrudniony bez konkursu, a wpływ na tę decyzję miały jego artykuły prasowe dotyczące tematyki spraw lotniczych.

Sam Michał Tusk podkreśla w rozmowie z "Super Expressem", że to przedstawiciele portu sami się do niego zgłosili i nie zabiegał o tę pracę.


Panie Michale gratulujemy!

Czyli jednak uległ Pan?
To wielki dzień dla całej braci lotniczej w Polsce i wszystkich miłośników awiacji. (W)right? Do gratulacji dołączają szybownicy i miłośnicy skoków na bungee (nie mylić z bunga bunga).

Wszyscy pamiętamy Pańskie wspaniałe artykuły w "Małym Modelarzu", kwartalniku "Tylko klej" i czasopiśmie branżowym "Luft Krzychu". I te doskonałe analizy w jakże ciekawym temacie polowania na Messerchmitty.

Potrafimy też docenić wkład jaki ma Pan w powstaniu fanklubu serialu "The Wings", oraz doświadczenie z lat szkolnych gdy doskonale latał Pan po lornetkę (bez meduzy).

Zresztą nie każdy ma w rodzinie tak wybitnych ekspertów do wyjaśniania katastrof lotniczych. I kolejowych też.

Cieszymy się, że Flughafen Danzig też to docenia.

Oczywiście tabloidy będą szukać dziury w całym, ale Panie Michałe - "nic to". "Głupi, kto smutki prowiantuje, zamiast je o głodzie trzymać, żeby bestie zdechły jako najprędzej!" To hieny i ten sam mechanizm co w przypadku Mamymadzi.
Oni to by najchętniej chcieli, żeby syn premiera był bezrobotnym. A już najlepiej by był dyktatorem mody dla kloszardów!

Ale na takie coś zgody nie ma!

Panie Michale, liczymy na work-blog na Tweeterze. Przy okazji proszę sprawdzić i podzelić się informacją czy w miejscu pracy jest przynajmniej jeden kanał polskiej TV (wyłączając TV Trwam).
No i czekamy na kącik mody dla lotników i lotek


Lechu nowym patronem Michała Tuska. Oby nie byl z niego cienki Bolek.

 

LINK: Michał Tusk, syn premiera Donalda T. nie musi latać do pracy tak jak ojciec

TOP ONE Nowy numer Uważam Rze - SPIS TREŚCI

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości