Waldorf and Statler Waldorf and Statler
527
BLOG

Rostowski wyślizgany przez radary

Waldorf and Statler Waldorf and Statler Gospodarka Obserwuj notkę 6

Zamiast stu milionów złotych miesięcznie zarabiają zaledwie kilka milionów. Od początku roku do wczoraj fotoradary rozstawione na polskich drogach zarobiły niecałe siedem milionów złotych - dowiedział się DGP.

Tymczasem minister finansów założył, że w tym roku zbierze z fotomandatów ponad 1,2 mld zł.(...) Zdaniem ekspertów nie ma już żadnych szans na realizację tego planu. I to pomimo rekordowych nakładów na rozbudowę sieci fotoradarów i jej obsługę.

Poważne problemy z tego powodu może mieć przede wszystkim Generalna Inspekcja Transportu Drogowego, która w lipcu ub.r. przejęła od GDDKiA oraz policji sieć fotoradarów i obiecała podnieść ich wydajność. M.in. w tym celu jej budżet na ten rok zwiększono aż ośmiokrotnie, o czym osobiście zdecydować miał minister finansów Jacek Rostowski.

Kwota 1,2 mld w budżecie państwa to znacząca pozycja. Trzeba będzie nagle poszukiwać oszczędności – mówi jeden z naszych rozmówców z resortu.


Ależ niefart! Ależ niefart! (i po trzykroć) Ależ niefart! Oczywiście po polsku bo po angielsku fart jak się patrzy.

Takie piękne założenia i taka klapa! Jak klapnięte uszko Misia Uszatka.
Przecież założenia wydawały się nie do ruszenia, fundament pewny jak słowo Tuska oraz to że PSL będzie w koalicji. Żelazobeton.
A słowo Tuska to nie byle co! Słowo Tuska to jest coś! Więcej! Słowo Tuska to jest cośtam, cośtam!

Niestety nikt nie spodziewał się jak silna jest siła i porażające rażenie wrogiej propagandy wrogich wrogów o wrogich zamiarach (gdyby to nie byli wrogowie PO i Tuska to możnaby ich nawet nazwać germańskimi oprawcami).

W najśmielszych marzeniach nikomu się nie śniło, że można przekonać tych wszystkich przestępców, tych zbrodniarzy za kółkiem, by starali się przestrzegać przepisów ruchu drogowego.

Na nic groźby, na nic kary, presje, represje i bezpretensjonalne pretensje. Na nic gnębienie akcyzą na paliwa, vatem, podatkami drogowymi, opłatami za pękające autostrady, itd. itd.

Wygląda na to, że kierowcy są zdeterminowani by obalić ten rząd. I tu nawet nie chodzi o ten rząd co zwykle każden jeden kierowca obala przynajmniej raz w tygodniu. Tu chodzi o Rząd RP!

A może jednak - choć ciężko w to uwierzyć - Jego Eminemancypacja Minister Rostowski popełnił błąd? Może zamiast inwestować w fotoradary lepiej by poszedł w alkomaty?

To by były żniwa! A tak jest ściernisko. I problem ministra ciągle brzmieje...

Może coś tam się dobije na pasach, trójkątach, gaśnicach czy apteczkach ale czy to wystarczy?

Tylko żebyście Państwo nie myśleli, że jesteśmy mądrzejsi od Jacka Vincenta! Oczywiście, że nie jesteśmy. Takiego umysłu to z gromnicą w stogu siana szukać.
My tu jesteśmy mądrzy już post scriptum, czyli jak to mówi przysłowie "po szkodzie", a tak to każdy potrafi (sprawdzić czy nie poseł).

 
Na drogach krajowych, powiatowych i gminnych nie ma już miejsca.
Sieć fotoradarów oplata drogi polne i leśne.

 

LINK: Budżet oparty na oparach absurdu, czyli grunt to wiara w praworządność obywateli

TOP ONE Nowy numer Uważam Rze - SPIS TREŚCI

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Gospodarka