Polski ustawodawca wprowadzając od dnia 2 stycznia 2012 r. akcyzę na węgiel i koks wprowadził jednocześnie wiele zwolnień od tego podatku. Jednym z nich jest zwolnienie dla sprzedaży węgla do gospodarstw domowych.(...) zastosowania zwolnienia od akcyzy w ww. zakresie wymagało spełnienia określonych wymogów, w tym przede wszystkimwypełnienia 4 egzemplarzy skomplikowanegodokumentu dostawy, dla każdej nawet najmniejszej ilości węgla sprzedawanego w ramach zwolnienia.
od 3 kwietnia 2012 r. zostały wprowadzone zmiany, które ułatwiły nieco sprzedaż węgla. Otóż, obecnie sprzedawca węgla posiadający status pośredniczącego podmiotu węglowego może w pewnych sytuacjach wystawić uproszczony dokument dostawy. Uproszczony dokument dostawy wyrobów węglowych zawiera o wiele mniej elementów niż "zwykły" dokument dostawy. Może być wystawiony, jeżeli podmiot zwolniony z akcyzy dokonuje bezpośrednio odbioru wyrobów węglowych od sprzedawcy, który posiada status pośredniczącego podmiotu węglowego.(...)drukowany jest w dwóch egzemplarzach, nie zaś w czterech egzemplarzach, tak jak w przypadku "zwykłego" dokumentu dostawy. Jeden z egzemplarzy uproszczonego dokumentu dostawy przeznaczony jest dla nabywcy węgla korzystającego ze zwolnienia, zaś drugi egzemplarz przeznaczony jest dla pośredniczącego podmiotu węglowego, który sprzedaje węgiel i jest wystawcą tego dokumentu. Na egzemplarzu przeznaczonym dla pośredniczącego podmiotu węglowego powinno się znaleźć potwierdzenie odbioru dokonane przez nabywcę korzystającego ze zwolnienia od akcyzy.
No i wszystko jasne i pełne!
Ważne, że akcyza nie dotyka nas, zwykłych ludzi, bo zwykli ludzie są ok.
Ustawodawca obtoczył nas panierką specjalnej troski, usmażył i zwolnił.
Bo tak ogólnie to akcyza jest potrzebna, ale musi pochodzić od obszarników, burżujów i innych karłów - wyzyskiwaczy omijając normalny Lud Pracujący Miast i WSI. I Lud Pracujący Stolicy. A już lud bezrobotny tym bardziej!
Omijając oczywiście tylko w tym przypadku bo np. przy paliwach czy wódce to już raczej nie omijając. Nie chcemy przecież by normalni ludzie poczuli się wykluczeni. Arłukowicz w końcu się nie rozdwoi.
Normalny obywatel musi móc zwyczajnie kupić sobie jakiegoś węgla albo koksa bez utrudnień. Nie może być utrudnień na odcinku opału - szczególnie teraz w sezonie grillowym!
Oczywiście z tymi 4 egzemplarzami skomplikowanego dokumentu to przesada, ale dobrze, że i to uproszczono i że są statusy pośredniczące podmiotom węglowym sprzedawców, które mogą tylko 2 egzemplarze mogą drukować tylko mogą. I mogą móc a jak nie chcą to mogą nie móc. Bo "chcieć to móc", a tu nawet "nie chcieć to nie móc".
I ważne, że jeśli nabywca ma rozwolnienie z akcyzy to dostaje swój egzemplarz i może się podetrzeć potwierdzając dokonanie nabywcy korzystające ze zwolnienia. To niesłychanie ważne.
Czyli co? Karkóweczka czy szaszłyczek?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)