Waldorf and Statler Waldorf and Statler
463
BLOG

Tragiczny finał niewyżytej żądzy

Waldorf and Statler Waldorf and Statler Gospodarka Obserwuj notkę 1

Europejski Bank Centralny zapowiedział, że zrobi wszystko, co konieczne, by uratować euro. Rynki zareagowały euforią, ale niepokój o losy unii walutowej powrócił. Albo interwencja EBC zapowiada się zbyt skromnie, albo inwestorzy nie rozumieją ich implikacji.

EBC zapowiada, że znów zacznie skupować obligacje rządowe, by obniżyć koszty pożyczania pieniędzy na rynkach - zwłaszcza dla zagrożonych krajów unii walutowej, jak Hiszpania i Włochy. Najpierw jednak rząd takiego kraju musiałby zwrócić się o pomoc unijną z funduszy EMS i EFSF, czyli de facto poprosić o ratunek przed niewypłacalnością, jak wcześniej Grecja czy Portugalia.

Obietnice Draghiego [szefa EBC] oznaczają, że jeśli EMS zdecyduje się udzielić pomocy zagrożonemu krajowi, EBC przyjdzie mu z pomocą. EMS pożyczałby fundusze na zrównoważenie deficytu budżetowego danego kraju, EBC, skupując jego obligacje na rynku wtórnym, obniżyłby ich rentowność. EMS potrzebowałby tym samym mniej pieniędzy na udzielenie pomocy. W sumie powinno to obniżyć oprocentowanie długów na rynku i ustabilizować zagrożone państwo. Trzeba jednak przy tym założyć, że mechanizm EMS, nad którym debatuje obecnie niemiecki Trybunał Konstytucyjny, wejdzie w życie; sąd wyda wyrok w połowie września.

Plan Draghiego jest ewidentnie obliczony na ratowanie Hiszpanii - pisze "FT". Ale oznacza to, że premier Mariano Rajoy musiałby zwrócić się do UE o "całościowy" pakiet ratunkowy (na modłę Grecji), a "socjalistyczna (hiszpańska) opozycja ma zamiar zebrać obfite żniwo po upokorzeniu", jakim byłoby to dla centroprawicowego rządu.


Generalnie i genialnie jest to świetny plan! Taka marszruta i szpicruta.

Świetny choć trudny do tego stopnia, że inwestorzy go nie rozumieją.
Spróbujemy więc przybliżyć go prostym językiem pastuchów:

  • biedne i leniwe kraje południa Europy nie mają już kasy (bo kapitalizm, wyzysk, Niemcy, zły dotyk, brak kasku, niezapięte pasy, whatever) i muszą pożyczyć by starczyło do pierwszego - na odpowiednim poziomie dla rodziny i zmarłego dziadka,
  • ale nie mają od kogo pożyczyć, bo sępy już krążą myśląc, że padlina,
  • na szczęście sępom nie jest łatwo bo na dole padliny pilnują hieny,
  • biedne i leniwe kraje proszą więc unijne fundusze o wsparcie (yeah! już mamy upokorzenie rządzących prawicowych faszystów hiszpańskich! na kolana! na kolana!),
  • proszą nasze, rodzime, unijne, bo na hamerykańskie nie ma co liczyć bo oni mają własne rozwolnienie czyli luzowanie ilościowe,
  • fundusze pożyczają (pieniądze, nie swoje pieniądze, tylko wspólne, publiczne i w zasadzie nie pieniądze tylko papierki z napisem "pieniądze" - bo tyle tam złota za nimi stoi ile w skarbcach Amber Gold czy innych Gold Man Sucks),
  • ale żeby było taniej bank centralny (EBC) skupuje wcześniej trochę obligacji biednego państwa żeby zbić ich rentowność tak by dziura budżetowa wyglądała na mniejszą (mniej wyeksploatowaną - że niby nie korzysta z niej każden jeden fircyk w zalotach),
  • EBC kupuje te obligacje za pieniądze które ma, albo i nie ma - się dodrukuje jak by ktoś chciał je jednak zobaczyć,
  • wszyscy są  radośni i szczęśliwi, i oczywiście - równi
  • i nie ma kryzysu bo przecież wszyscy są szczęśliwi i radośni a w kryzysie by nie byli. Równi też by nie byli bo kryzys rozwarstwia.

Generalnie jest to świetny plan ale jest jeden mały nomen-omen SZKOPuł:

Otóż całość mogą skomplikować Niemcy gdy ich trybunał zablokuje ten plan podkładając świnię. Albo raczej podkładając Schweinę.

I to jest zasadnicze pytanie które znów, jak 70 lat temu może zdecydować o losach świata:

Czy Niemcy znów będą dzielić ludzi (menschów) na lepszych (ueber-) i gorszych (unter-)?

No i jak na to wszystko zareaguje świat?

Czekamy na to jak Zabłocki na mydle.

 

LINK: To samo tylko opisane przy użyciu mądrych słów i obłych zdań

TOP ONE Nowy numer Uważam Rze - SPIS TREŚCI

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka