Sąd Najwyższy w swoim wyroku (sygn. V CSK 63/12) oddalił skargę, twierdząc m.in., iż:
"Składki na ubezpieczenie emerytalne (...) nie są prywatną własnością" a "przepisy o ochronie własności nie mają zastosowania, bowiem wpłacone fundusze nie stanowią własności powoda."
Premier Tusk stwierdził, iż: "Gwarancją bezpiecznej emerytury, co ktokolwiek na ten temat powie (...) jest ZUS i państwo, i dobrze o tym wiemy."
Żenujące i żałosne jest podawanie takich oczywistości w formie sensacji. I próba zamachiwania się na niezawisłość, niesamowitość, wytrawność i niestrawność sądów.
A przecież każda jakakolwiek składka ma to do siebie, że się ją składa. Podobnie jak ofiarę. Składa do wspólnego wora. I (śmierdzący) potem kolektyw coś fajnego za to kupuje i jest fajnie.
Oczywiście zawsze znajdą się ci, którzy przypomną, że AWS i UW obiecały blond-ustami Ewy Lewickiej, że wszystko to będzie nasze. A za jej plecami aż coś siwego Buzowało PO-takująco. Takim zawodowym kontestatorom odpowiadamy stanowczym: "Oj tam, oj tam...".
No więc i składka emerytalna jak inne składki jest pakowana do wora i za to kupuje się coś fajnego. Np. zegarki Nowakom, suchy chleb Kowalskim, mar-mury i wojaże ZUSom, spokój społeczny społeczeństwu, itd. itp.
Oczywiście już samo mówienie o składkach jako o własności jest dalece niesmaczne i sugeruje, że ktoś chciałby się wyłamać, zatrzymać coś dla siebie, ukraść. Że ktoś nie chce się integrować, źle patrzy na kolektyw, nie chce żeby było fajnie. A więc afirmuje się samolubników. Poza tym wiadomo, że pieniądze szczęścia nie dają.
Niestety nie wiemy, czy do zatwardziałych, zapiekłych, chorych z nienawiści i przypuszczalnie homofobicznych serc takich łamistrajków i łamizrzutków zdoła dotrzeć przesłanie Donalda Premiera Tuska, który wciąż woła: "Nie lękajcie się! Państwo i ZUS o was zadba! Gwarantuję!".
I aż dziw że tak wielu niedowierza temu, u którego prawda zawsze na ustach, piłka przy nodze a "Szczaw" na smyczy. Temu, który obiecywał 3 x 15% PIT/VAT/CIT, który obiecywał zniesienie podatku Belki, coś tam o fotoradarach, że będzie mniej czy cuś i w ogóle że będzie cudowniej.
Może i nie jest jeszcze najlepiej ale na pewno śmieszniej... Taki śmiech przez łzy. Ale to chyba daje jednak więcej szczęścia niż pieniądze, bo śmiech to zdrowie. A zdrowie jest najważniejsze, bo co biednemu po chorobie?
LINK: Zrzutka do wora nie oszczędzanie - to nowoczesne rozwiązanie


Komentarze
Pokaż komentarze (6)