Nowoczesna teoria ekonomii musi być zweryfikowana od samych podstaw, ocenia amerykański finansista George Soros.
- Hipoteza zakładająca, że rynki poprawnie uwzględniają w cenach dostępne dla inwestorów informacje, zbankrutowała.
Jego zdaniem budową nowej teorii ekonomii powinno zająć się środowisko akademickie, w czym może pomóc współzałożona przez niego INETeconomics. Nie powinna ona tracić z pola widzenia palących spraw z punktu widzenia polityki gospodarczej, zamiast skupiać się na tworzeniu kolejnych równań matematycznych. Jak podkreśla, podstawowym błędem poprzedniej teorii było to, że ekonomia próbowała tworzyć ważne w każdych warunkach prawa, podobne do praw fizyki newtonowskiej.
- To zupełnie niemożliwe. Potrzebujemy nowego podejścia, opartego na nowych metodach i kryteriach.
No ale to można mówić i mówić i nikt go nie posłucha! Ludzie są uparci jak osty i wiedzą lepiej. A przecież lepiej z głupim zgubić niż z mądrym bo głupi nie będzie szukać i można znaleźć co jego.
Oczywiście racja pana Sorosa jest bezsprzecznie bezsprzeczna i trywialnie trywialna do tego stopnia, że możemy ją wykazać w prosty sposób na prostym przykladzie:
Pani Genowefa Raczkiewicz zam. w Łodzi przy ulicy Fabrycznej 43d/7 zarabia na rękę 1225 złotych i 49 groszy. i to jest informacja znana rynkowi nie od dziś (tym bardziej że od 3 lat nic się u pani Genowefy nie zmieniło, jeno kot zdechł - przypadek?). Gdyby więc rynek faktycznie uwzględniał w cenach tę informację, to zaoferowałby pani Genowefie najnowszego iPada w cenie 78 złotych i 05 groszy. A mamy potwierdzenie od samej zainteresowanej, że takiej propozycji cenowej nie było. Ergo: stara teoria ekonomii nie działa - rynek nie uwzględnia informacji w cenach. Ba! Rynek nie dostrzega całości postaci pani Genowefy - ani konturów ani mięska.
Oczywiście szaleństwem jest przypuszczać (popuszczać też), że prawa ekonomiczne są niezmienne! Przecież wiadomo, że inne prawa obowiązują w kryzysie a inne w dobrobycie. Np. w kryzysie nie można sobie pozwolić na niskie podatki bo to prosta droga do kryzysu. W dobrobycie szkoda marnować okazję na niskie podatki, zresztą po co komu niskie podatki jak jest dobrobyt? Niby podstawy, ale dopiero p. Soros mówi o tym głośno.
Potrzeba nowych metod i nowych kryteriów jest jak najbardziej zasadna. Mamy takie nasze przemyślenia w tym temacie z takiego naszego małego sink tanku:
- metoda odcięcia skutku negatywnego - pozwala rozważać tylko pozytywne skutki działań ekonomicznych a więc koncentrować się na tak potrzebnych dziś sukcesach,
- psychologiczna metoda programowania rzeczywistości - długotrwałe i częste publikowanie pozytywnych wskaźników gospodarczych antycypuje rzeczywistość w tym właśnie kierunku,
- metoda rozwolnienia milionowego - dodruk pieniądza pozwoli każdemu zakosztować bycia milionerem i napędzi koniunkturę gospodarczą,
- metoda podwójnej i potrójnej negacji - szczególnie dla ujemnych wskaźników gospodarczych,
- kryterium sprawiedliwości społecznej - co społeczeństwo powie na takie dictum - konsultacje społeczne w pubach, barach i pod sklepami monopolowymi,
- kryterium koloru - możliwe są teorie przedstawiające świat w barwach: zielonej i/lub różowej,
- kryterium równości/kryterium gender - czy dana teoria staje otworem przed żywotnym interesem osób homoseksualnych i feminoseksualnych?
- kryterium braku kryteriów - czy daną teorię można zastosować w różnych sytuacjach ekonomicznych z różnymi parametrami i różnym skutkiem? Czy może ją zastosować każdy czy musi to być Obama?
- kryterium bezwzględności - czy dana teoria bezwzględnie potępia wszelkie przejawy wyzysku człowieka przez kapitalistę?
- kryterium Sorosa - kto na tym zarobi i czy jest to Soros?
Panie Sorosie! Niniejszym prosimy o włączenie naszego Sink Tank Loża Szyderców do scisłej współpracy z INETeconomics nad nowym lepszym światem!
Będziemy razem władać światem pchać ten wózek!
LINK: Jorguś, co w tym roku dewaluujemy?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)