Blog
lozaszydercow
Waldorf and Statler
Waldorf and Statler Conrad Waldorf and Jerry Statl
0 obserwujących 368 notek 154575 odsłon
Waldorf and Statler, 27 listopada 2014 r.

Złoty Frank gwoździem bawełnianego $

Inicjatywa zmuszająca Narodowy Bank Szwajcarii (SNB), by ten posiadał stałą część swoich aktywów w złocie nie ma sensu, ocenia amerykański bank inwestycyjny Citigroup, donosi Bloomberg.

"Nie ma uzasadnienia ekonomicznego czy finansowego by bank centralny trzymał się tylko jednego surowca, nawet jeśli towar ma wartość samą w sobie" – wyjaśnia Willem Buiter, główny ekonomista banku i były decydent Banku Anglii. Dodaje, że "…zakazanie bankowi centralnemu sprzedaży jakiejkolwiek części posiadanego złota, zmniejsza jego wartość do zera".


Przyznajemy od razu, że to nie mądrość na nasze głowy. Coś jednak musi być w tym, że gdy w banku jest złoto to nie ma on wartości, za to gdy papieru ci u niego dostatek to ta wartość jest i to taka, że ho ho a nawet hu hu. W sumie może to być i racja bo weź się tu człowieku podetrzyj sztabką - niby się da, ale to już nie to samo, prawda? Lecz nagle możesz zacząć spadać 'w dół'. A to już nie to samo.

Dziś, gdy tego złota brak i mieć go nie potrzeba - mnożnik kreacji pieniądza (to taka fachowa nazwa na to ile można zrobić pieniędzy ze słów polityków i ekspertów) działa jak ta lala cepeliowska.
Dzięki temu można sobie prowadzić politykę monetarną jaką się chce i co się komu uwidzi i twórczo keynesić gospodarki całego świata.

Czy gdy ekspert Citi mówi, o tym by nie trzymać się jednego surowca nawet gdy ma on wartość ale tak naprawdę go nie ma, bo tak powiedział ekspert - no więc czy w takiej sytuacji ekspert ma na myśli srebro, ropę albo przynajmniej jakiś spiż? A może z tych jego spiżowych słów można recyclingować surowce też oczywiście wartościowe ale bez wartości?

Coś nam mówi, że nie. Że tu chodzi o jakiś inny surowiec, który nie ma wartości i przez to ją ma. W sumie gdyby tylko ekspert powiedział, że ma to byłby to czynnik decydujący i ostateczny i wtedy nawet jakby nie miał to by miał... bo by musiał mieć przecież... albo... jakoś tak...

Jak widać sprawy te są skomplikowane i nie na nasze głowy. Na szczęście jednak od czego mamy ekspertów.

Tylko czy Szwjcarzy rozumieją tę mądrość dziejową?

 

LINK: Citigrup grabi pod siebie czy robi bokami?

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @SLAWEK SZTOMPKA Jednoznacznie wieloznaczne. Pozwoli Pan, że użyjemy w przyszłości :)
  • @NOWY123 To o czym piszesz to żaden wybór. Cały czas zarobione przez nas pieniądze musimy...
  • @NOO KELA Ameryki nie odkryła. U nas to już było w postaci: czy się stoi czy się leży, dwa...

Tematy w dziale