Lubomir Baker Lubomir Baker
425
BLOG

Cyniczny "Hipopotam" i rzekome cuda

Lubomir Baker Lubomir Baker Kultura Obserwuj notkę 0

 

            Po "Hipopotama" Stephena Fry'a sięgnąłem absolutnie przypadkowo, bo byłem przekonany, że chodzi o autora trylogii, która kilka lat temu wpadła mi w ręce. (Jej części to "Prezes", "Protegowany" i "Sukcesorka". Autorem tych powieści traktujących o świecie naprawdę wielkich finansów jest Stephen Frey - stąd moja pomyłka). 

Ale cudownie jest tak się pomylić. Otrzymałem bowiem inteligentną powieść obyczajową, zawierającą elementy kryminału, humoreski, satyry, pełną także duchowych odniesień. Na okrasę warto dodać, że autor wykazał się przyzwoitą erudycją w zakresie poezji, kultury starożytnej i literatury angielskiej. 

Bohaterem uczynił starzejącego się poetę, który właśnie stracił pracę w czasopiśmie, bowiem zbyt chamsko wypowiedział się publicznie o premierze, którą miał zrecenzować. Wylany z pracy udaje się do baru, bo znaleźć pocieszenie w towarzystwie whisky i tam napotyka niewidzianą od wielu lat córkę chrzestną. Ta wynajmuje go, by w zaprzyjaźnionym majątku ziemskim powęszył trochę w sprawie rzekomego cudu, któego była świadkiem. Stary, tracący talent cynik podstępem wyłudza zaproszenie do dworu i rozpoczyna śledztwo w sprawie młodego człowieka, o którym chodzą plotki, jakoby leczył dotykiem. Znajduje z nim wspólny język, bowiem David chce zostać poetą. Uduchowiony chłopiec i przeżarty cynizmem starzec stanowią niezwykłą parę. Do posiadłości zjeżdża grono przedziwnych postaci, każda niby przypadkowo, a tak naprawdę wszystkim chodzi o uleczenie przez cudownego chłopca. 

Lektura tej historii o niebanalnym zakończeniu to przyjemna rozrywka umysłowa. Wyraźnie czuć, że autor bawił się znakomicie, konstruując akcję i wymyślając bohaterów. 

Warto też, ale raczej niezależnie od samej książki, zerknąć na postać Fry'a, który okazuje się być nie dyrektorem domu inwestycyjnego, o co go podejrzewałem, ale znanym brytyjskim aktorem, komikiem, którego znamy m.in. z roli w "Czarej żmiji". Mogliśmy go też, niestety, poznać jako autora wypowiedzi o "polskich obozach śmierci", za co jednak przeprosił. 

W Polsce wydano jeszcze jedną jego pozycję książkową pt.: "Blagier". Ruszam jej poszukać, bo "Hipopotam" rozbudził mój apetyt.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura