Tytuł mojej notki dokładnie oddaje nastrój, jaki miałem czytając ponad rok temu ksiażkę Pauliny Wilk "Lalki w ogniu". Teraz wracam do tej lektury, ponieważ ukazało się nowe, ilustrowane wydanie tej pozycji. Jest to o tyle ciekawe wydarzenie, bowiem autorka odarła Indie z koloru, więc ciekaw byłem, jak poradzi sobie z tą kwestią fotograf Bart Pogoda. I nie zawiodłem się. Takich Indii raczej nie oglądają Państwo na oficjalnych stronach i folderach turystycznych.
Przyjemnie jest myśleć, że Indie to bajkowe królestwo, kolorowe, bogate, pełne pięknych kobiet i Kamasutry. Nic podobnego. PAulina Wilk bez wielkich słów i zadęcia właściwego białemu człowiekowi konfrontuje nas z realiami Indii: niewyobrażalną biedą, tłokiem, brakiem toalet, koszmarem życia kobiet i trudem życia mężczyzn. Zapewniam, że ja wolałbym tego wszystkiego o Indiach nie wiedzieć, a jednak nie mogłem się od tej książki oderwać, odkładałem ją tylko, gdy żołądek zanadto się ściskał i wracałem do niej znowu.
Warto było przeczytać, a teraz jeszcze warto obejrzeć.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)