Jak donoszą media na policję zgłosiła się pani rzeczniczka prasowa Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) Edyta Tomaszewska. Rzeczniczka zgłosiła, że została napadnięta, poturbowana oraz skradzono jej służbowego laptopa. Wg. poszkodowanej jedynym dokumentem związanym z katastrofą, jaki znajdował się w laptopie, był powszechnie dostępny i zupełnie jawny skład specjalnej komisji, jaką prezes WUG powołał do wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Rzecznik katowickiej policji, pan Jacek Pytel, potwierdził zgłoszenie o napadzie oraz dodał, że w chwili składania zawiadomienia Tomaszewska była pod wpływem alkoholu i miała blisko 3 promile w wydychanym powietrzu (sic!).
93
BLOG
Czapka z głowy, nisko do samej ziemi. Kawał chłopa ze mnie, 95 kilo żywej wagi, za kołnierz raczej nigdy nie wylewałem, ale kudy mi do kobieciny. Z TRZEMA promilami najprawdopodobniej nie byłbym w stanie nic składać na policji a to z tej prostej przyczyny, że nie trafiłbym w przysłowiowe wrota a co dopiero w drzwi komisariatu. Z trzema promilami nie tylko nie wiedziałbym jakie dokumenty znajdują się (lub też nie) w laptopie lecz sam fakt posiadania lub straty powyższego byłby mi raczej szczerze obojętny.
Prasa nie podaje gdzie i w jakich (służbowych?) okolicznościach pani rzecznik tak zabalowała. Wszystko jedno. Szacunek ;–)
PS. Drogi Adminie, w spisie brakuje kategorii "obyczaje". Mam więc poważny dylemat w jakiej rubrycezamieścić powyższy wpis. „Polityka“, „styl“, „idee“, „kultura“ czy też może „nowe technologie“ ;–)
Rock’n‘roll


Komentarze
Pokaż komentarze (52)