Politycy i blogerzy nawołują do zburzenia warszawskiego Pałacu Kultury. Fakt, że z tego urbanistycznego potworka Warszawa nie może być dumna, poza tym pałac podobno zaczyna się sypać. Oczywiście zawsze można zburzyć i sprzedać w kawałkach (gdyby się jacyś nostalgiczni nabywcy znaleźli) ale .... , no właśnie ale. Dopiero co minęła 20. rocznica obalenia Muru Berlińskiego, która to data przyjmowana jest na świecie jako symboliczny moment upadku komunizmu. Skoro pałac uważany jest (słusznie) za symbol PRLu, to dlaczego nie ogłosić międzynarodowego konkursu architektonicznego na jego przebudowę i zagospodarowanie Placu Defilad jako pomnika naszego polskiego wkładu w przemiany w Europie? Przy odrobinie dobrych chęci i pieniędzy możnaby najprawdopodobniej zaprezentować coś gotowego już na EURO 2012.
Na Ground Zero w NY powstaje własnie pomnik 9/11. Pomnik przypominający nie tyle największą porażkę USA co będacy symbolem jej sily, wielkości i woli przetrwania. Czasami warto uczyć się od praktycznych pod tym względem Amerykanów.
Koncert U2 inaugurujący EURO i „Park Solidarnej Europy“ (?) w samym sercu Warszawy? Dlaczego nie.
Rock’n‘roll


Komentarze
Pokaż komentarze (2)