Pan Prezydent jeszcze nie spoczął w poświęconej ziemi a już mamy niesmaczną awanturę co do jej lokalizacji. Znowu mamy do czynienia z podziałem na Prawdziwych-Polaków-Patriotów i na „kundli wyjących pod płotem“ (cytat z dyskusji).
Naiwnie sądziłem, że ta tragedia połączy Polaków i zmieni ton dyskusji. Nic bardziej mylnego. Nie chcę sobie nawet wyobrażać co by było, gdyby na pokładzie samolotu znajdował się także prezydent Lech Wałęsa. Dlatego już bez wczorajszego optymizmu oczekuję co przyniosą następne dni, tygodnie i miesiące. Obawiam się jednak, że nic dobrego.
PS. Tylko tak przy okazji zapytam, gdzie spocznie prezydent Kaczorowski?


Komentarze
Pokaż komentarze (24)