Promowanie solidnych finansów publicznych oraz stały wzrost gospodarczy - to cele, które w piątek ustalili liderzy państw G8 ... podaje na swoim portalu TVN24. Zachodnie media twierdzą jednakże, że liderzy G8 ustalili dokładnie NAUGHT, NICHTS, ZERO, NIENTE, ABSOLUMENT RIENczyli NIC!
Zbyt duża jest bowiem rozbieżność - między USA, BG i Kanadą z jednej strony a Francją, Niemcami oraz resztą UE z drugiej - w ocenie kryzysu i w wyborze drogi wychodzenia z niego. Obama chce ładować pieniądze (co uwzględniając dwunastobilionowe zadłużenie USA budzi nie tylko moje zdziwienie), Merkel z Sarkozym wręcz przeciwnie a Medwiediew już dawno stracił orientację.
Obawiam się, że dzisiejsze rozszerzenie gremium do dwudziestki jeszcze bardziej zagmatwa sytuację. Weekendowe spotkanie na szczycie kosztuje rząd Kanady miliard dolarów. Nawet jeśli to tylko kanadyjskie dolary to i tak całkiem niezła sumka!
Oryginalną drogę wychodzenia z zadłużenia przyjęła Grecja wystawiając na sprzedaż część swojego wyspiarskiego bogactwa. Jeżeli ta metoda zrobi furorę to mamy raczej ciekawe czasy przed nami. Wysp co prawda za dużo nie mamy, ale jakby co, to zawsze można kilka w Zatoce Gdańskiej usypać albo Półwysep Helski (taniej wyjdzie) poszatkowć ;-)
Prezydencję w UE obejmuje Belgia i nawet chwilowy brak rządu w w Brukseli nie stanowi w tym wypadku najmniejszej przeszkody, bo i tak lwia część obowiazków I odpowiedzialności spada na znanych z energii, stanowczości oraz kompetencji, Van Rompoya i uroczą baronessę Ashton. A gdyby nawet, to na unijnej kasie siedzi nasz Lewandowski więc bać się raczej nie musimy ;-)
R’n‘r


Komentarze
Pokaż komentarze