Blog
Fascynacja tym, co trudne
Ludwik Dorn
105 obserwujących 216 notek 914373 odsłony
Ludwik Dorn, 4 czerwca 2010 r.

SPRAWA SAMOLOTÓW DO PRZEWOZU NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB W PAŃSTWIE

Poniżej zamieszczam treść materiału przekazanego przeze mnie na ręce najważniejszych osób w państwie.


Katastrofa pod Smoleńskiem każe dogłębnie przyjrzeć się kondycji polskiego lotnictwa wojskowego. Kwestię wyszkolenia pilotów poruszyłem w piśmie skierowanym do premiera Donalda Tuska 27 kwietnia br.. W tym miejscu ponownie chciałbym poruszyć kwestię wyposażenia lotnictwa, a dokładniej – wyposażenia 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Przypomnę, że zwracałem się w tej sprawie do premiera w maju zeszłego roku. Oto fragment tamtego pisma:

 

Panie Premierze,

Przyglądając się dziejom starań o zakup samolotów „vipowskich” w ciągu ostatniego półtora roku można odnieść wrażenie, że zakup ten był blokowany w celu doprowadzenia do sytuacji kryzysowej, która uzasadni każdą decyzję i uchyli wszelkie pytania o koszty i bezstronność postępowania przedstawicieli rządu, w tym szefa Pańskiej Kancelarii.

 

        Z przykrością stwierdzam, że od tego czasu negatywne zjawiska - zamiast zostać powstrzymane – nasiliły się, a moje złowróżbne słowa okazały się prorocze. Obecnie, po katastrofie z 10 kwietnia, minister Bogdan Klich – który przez ponad dwa i pół roku kierowania resortem obrony zrobił chyba wszystko, by nie doszło do przejrzystego przetargu na samoloty dla 36 SPLT, korzystając z osłony jaką daje mu żałoba po smoleńskiej tragedii, planuje podjąć w najbliższym czasie decyzję, która na wiele lat zaciąży na sposobie powietrznego transportu najważniejszych osób w państwie. Dokona tego na podstawie sobie tylko znanych kryteriów. Istnieją poważne obawy, że rozstrzygnięcie przyjęte przez ministra Klicha nie będzie korzystne ani z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, ani jego finansów. Od kliku lat obserwujemy niepokojące zabiegi: ustawianie przetargu, leasingu, dzierżawy wreszcie czarteru. Wspólnym mianownikiem tych niejasnych działań jest marka faworyzowanych samolotów – Embraer.

 

Informuję uprzejmie Pana Premiera, że po wyczerpaniu się wszelkich dostępnych posłowi środków, przesyłam załączony materiał do organów kontroli, ścigania i wymiaru sprawiedliwości oraz do najważniejszych osób w państwie do ich wiadomości i ewentualnego wykorzystania.

Pozwalam sobie zaznaczyć, że celowe by było opublikowanie przez Pana Premiera „białej księgi” w przedmiotowej sprawie, w którą zaangażowany był też w nie zawsze jasnej roli szef Pańskiej Kancelarii, pan minister Tomasz Arabski.

 

Jak „nabywano” samoloty dla specpułku - kalendarium

 

-        październik 2006 – MON pod kierownictwem Radosława Sikorskiego uruchamia procedurę przetargową na samoloty do przewozu najważniejszych osób w państwie.

-        czerwiec 2007 – MON pod kierownictwem Aleksandra Szczygły odwołuje przetarg, w związku z wykryciem poważnych wad w jego warunkach i kryteriach oceny ofert /Minister Szczygło uważał, że przetarg był „ustawiony” pod brazylijskie samoloty Embraer – mówił o tym Ludwikowi Dornowi w 2009 r./.

-        wrzesień 2007Minister Szczygło podpisał decyzję o rozpoczęciu przetargu na zakup średnich samolotów do przewozu najważniejszych osób w państwie. .

-        listopad 2007 – Donald Tusk - nowy premier – zapowiada podróżowanie samolotami rejsowymi.

-        luty 2008– dokumentacja przetargowa jest gotowa – czeka na decyzję ministra Klicha.

-        marzec 2008 – Minister Bogdan Klich zapowiada kontynuowanie przetargu, ale z pewnymi modyfikacjami: „Dostałem od premiera jasne dyrektywy. Brzmią one: utrzymać generalnie zasady przetargu zaakceptowane przez poprzedniego ministra obrony narodowej, zmodyfikować je tylko w dwóch punktach, tzn. dopuścić możliwość pozyskania samolotów używanych oraz zmniejszyć liczbę samolotów”. Szef MON, pytany o termin ogłoszenia przetargu sugeruje, że nastąpi to przed latem 2008 r. Pomimo „jasnych dyrektyw” premiera i gotowej dokumentacji przetargowej nic się w tej sprawie nie dzieje – jedynie na przestrzeni kolejnych miesięcy trwają w łonie rządu spory, ile samolotów kupić. MON chce nabyć sześć maszyn. „Wystarczą dwie, najwyżej trzy” – twierdzi minister Tomasz Arabski - Szef KPRM. „Jesteśmy skłonni zgodzić się na kupno tylko czterech maszyn. Ale kupno dwóch to stanowczo za mało!” - odpowiada Zenon Kosiniak-Kamysz - wiceszef MON.

-        maj 2008– odejście z 36 SPLT zapowiada dowódca pułku – płk Tomasz Pietrzak i wielu innych oficerów. Mówi wówczas m.in.: „Sprzęt, który mamy, jest przestarzały. Dla nas to coraz większe ryzyko i coraz większa odpowiedzialność za najważniejsze osoby w państwie.”

-        wrzesień 2008 – minister Bogdan Klich zapowiada rozpisanie nowego przetargu na samoloty do przewozów VIP w 2009 r..

-        grudzień 2008 – awaria prezydenckiego samolotu Tu-154M w Ułan Bator – premier Tusk zapowiada szybki zakup nowych samolotów dla VIP. MON rozsyła do producentów samolotów tzw. request for information, w którym wyraża chęć pilnego nabycia 3-4 nowych samolotów.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Banuję za wulgaryzmy i aluzje do życia osobistego mojego i innych oraz agresywną głupotę połączoną z chamstwem.

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @ZBYSZEK Szanowny Panie, Słowa o zabawie to żartobliwy cytacik z Mickiewicza: Dobranoc, juz...
  • @EYEOFBEHOLDER Szanowny Panie, Pytanie w punkt. Wybaczy Pan, że odpowiem jednym zdaniem, bo...
  • @PIOTR PIĘTAK Drogi Piotrze, Zgodnie z zapowiedzią, dostajesz bana. I odklej mi się od...

Tematy w dziale