Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
42
BLOG

Milion więcej wart od pół miliarda!

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 0

 Milion więcej wart od pół miliarda!

Czyli o polskich finansach

 

 

Sytuacja gospodarcza naszego kraju przypomina karuzelę, na której może naprawdę się w głowie zakręcić, do tego stopnia, że człowiek ma ochotę, mówiąc wprost - rzygać.

Najpierw szukamy oszczędności, każdy milion się liczy, ale już po kilku miesiącach okazuje się, że kwota pół miliarda nie jest znacząca dla gospodarki naszego kraju. Czyżby oszczędności Tuska uczyniły z nas potęgę gospodarczą? A może po prostu po raz kolejny okazuje się, że aby zrozumieć polską politykę, najlepiej być psychiatrą, specjalizującym się w paranoi.

 

Czy ktoś jeszcze pamięta jak rząd Tuska szukał oszczędności i uszczuplał budżet o 17 miliardów złotych? Kiedy to na początku tego roku premier niczym srogi ojciec narodu rozmawiał z ministrami, a każdy z nich szukał choćby miliona, którym mógłby usatysfakcjonować Donalda Tuska w tych nieprzyjaznych kryzysowych czasach.

Wówczas w ogólnopolskiej akcji oszczędzania brało udział Ministerstwo Sportu, które w swoim skromnym budżecie (1,75 mld) znalazło prawie 11 milionów złotych oszczędności.

Oczywiście była to kropla w morzu potrzeb, ale wówczas każdy milion się liczył byle tylko osiągnąć cel 17 miliardów oszczędności.

Oczywiście miały być to korekty na pierwsze półrocze 2009 roku. Jak widać przyniosło to wspaniałe efekty skoro premier na początku roku liczący niemal każdą złotówkę, obecnie bagatelizuje sytuację, w której politycy i biznesmeni próbowali pozbawić budżet państwa wpływami wysokości pół miliarda, a próbę wyjaśnienia całej sytuacji, ocenia jako zagrywkę polityczną.

Co najbardziej w sprawie afery hazardowej mnie ciekawi, to fakt, że wobec oszczędności z początku roku, nikt nie zainteresował się informacją, że Ministerstwo Sportu rezygnuje z pieniędzy, które mogły by być sporym wzmocnieniem dla budżetu tego resortu.

Jednak jak widać dla sporej większości nie jest to problemem i nie ma się czemu dziwić, skoro rząd ma teraz poważniejsze zmartwienie- czyli ujawnienie całej sprawy. Teraz nie pora myśleć o gospodarce i finansach, priorytetem jest zrzucenie całej winy na ohydnych Kaczorów i przekonanie społeczeństwa, że cała afera hazardowa, to Błacha sprawa, którą PiS próbuje rozdmuchać w wielką aferę dla swojego politycznego użytku.

Oczywiście, prawdą jest, że Prawo i Sprawiedliwość ma szanse zyskać politycznie na wyjaśnieniu afery z udziałem polityków PiS, ale to w tej chwili nie jest najważniejsze. Cała afera nie jest przecież wytworem opozycji, polityce PO sami stworzyli sobie sytuację, w której obecnie się znajdują. To co w tej chwili powinno być najważniejsze to wyjaśnienie całej sprawy, aby nie doprowadzać do sytuacji, że tłumaczeniem upolityczniania sprawy przez opozycje, można uniknąć odpowiedzialności.

Sprawa jest o tyle poważna, że podczas gdy aferę Rywina można by sprowadzić do handlowania ustawami i walki o wpływy środowisk medialn0 - biznesowych ( w BARDZO DUŻYM UPROSCZCZENIU ), tym razem sprawa rozszerza się o bagatelizowanie budżetu państwa. Rząd potrafi oszczędzać kosztem choćby przemysłu zbrojeniowego i bezpieczeństwa państwa, podczas gdy jest gotów beztrosko zrezygnować z pół miliarda złotych przychodów z hazardu. I to już nie jest kwestią istnienia Grupy Trzymającej Władzę, to już jest bezpośredni problem portfela każdego Polaka. 

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka