Tegoroczny nobel dla Baracka Obamy, to nie tylko zaskoczenie, to przekroczenie pewnej granicy, za którą jest już tylko całkowity upadek prestiżu tej nagrody. A wszystko to dokonało się w imię poprawności politycznej, która już od lat była jednym z kryteriów przyznawania tej nagrody. Już kilka lat temu Nobel dla Ala Gora – bożyszcze zielonych terrorystów pokazał, jak istotne dla Komitetu Noblowskiego jest właśnie to kryterium. Tym razem jednak przesadzono.
Nobel, ale za co?
Jak to za co, za „umocnienie światowej dyplomacji”, za „stworzenie nowego klimatu międzynarodowego”
A konkretnie?
……………………………..
No cóż, Obama jak na razie nie uczynił nic co można by uznać za poważne działania na rzecz pokoju. Próby rozgrywania sporów na polu dyplomatycznym, jakoś nie przyczyniły się ani do zmniejszenia ilości ofiar w Afganistanie i Iraku, ani do zwiększenia wiarygodności pokojowych intencji Iranu, o Korei Północnej nie wspominając.
Świat zachwycił się wypowiedzią Obamy o rozbrojeniu, tylko co za tym idzie? Czy dobra wola Obamy przełoży się na zaprzestanie produkcji broni masowego rażenia przez inne państwa, czy terroryści dostosują się do tego szczytnego, ale jakże naiwnego sloganu o rozbrojeniu? Śmiem wątpić, czym zapewne podpadnę lewakom zachłystującym się triumfem „nowego mesjasza”, żeby nie rzec, nowego Che Guevary.
Monachijski klimat
Skoro Obama, otrzymuje Nobla za piękne słowa o pokoju, to dlaczego nigdy nie nagrodzono Papieża Jana Pawła II, który angażował się w wyzwolenie narodów zniewolonych przez komunizm, czy Benedykta XVI, w którego naukach również nie brakuje słów o pokoju.
Czyżby dlatego, że Papieże to wyznawcy nauki Jezusa Chrystusa, co gorsza przestrzegający jej i rozpowszechniający. A może dlatego, że Jan Paweł II, nie powinien opowiadać się za walką z komunizmem, niezależnie jakimi metodami. Bo przecież, dla wielu autorytetów do dziś komunistyczni zbrodniarze od Lenina po Che są autorytetami.
Co innego Obama, który niesie postęp i swym pacyfizmem wprowadza nowy klimat do stosunków międzynarodowych, dla mnie jest to podobny klimat jaki wyczuwał Churchill komentując konferencję w Monachium w 1938 roku. Ustępstwa względem państw bandyckich są po prostu naiwne i tylko zachęcają do coraz większych roszczeń.
Odsunięcie partii wojny
Jeden w polskich naukowców, komentując sukces Obamy, stwierdził, że to nagroda za odsunięcie Partii Wojny, takie stwierdzenie, przywodzi mi tylko na myśl cały ciąg naiwnych uproszczeń stosowanych przez lewaków. A co to jest to partia wojny? Czy tylko Republikanie i Bush, mają w tradycji prowadzenie wojen? Czy trzeba przypominać, kto wysyłał wojska Amerykańskie do Wietnamu ( symbol wszelkiego zła ameryki, dla lewackich pacyfistów, obecnie zastępowany przez Irak), czy czasem nie był to ubóstwiany pacyfista Kennedy – ikona Demokratów? A może trzeba sięgnąć do głosowań demokratycznych kongresmanów z ostatnich dziesięciu lat, aby jeszcze bardzie podważyć taką retorykę?
Jak widać, zachwyt nad Obamą nie jest obcy ludziom nauki również w naszym kraju, podobnie również zaczynaja oni niezauważać faktów pod wpływem Obamomani, czy w szerszym ujęciu poprawności politycznej.
Nadzieja na zmianę
Tak „ Change” to wielka zasługa Obamy, przyniósł nadzieję, kolejny podmuch wiatru w czerwone żagle lewactwa. Stał się ikoną poprawności politycznej, patronem aborcjonsitów i homoaktywistów. Mało tego stał politykiem – gwiazdą popkultury- produktem mody.
I chyba, za to tak naprawdę nagrodzono Obamę, Po prostu nawet szacowny Komitet Noblowski, nie oparł się Obamomani, nie można było wybrać inaczej. Trzeba było poprzeć zmianę, a że za nią nic konkretnego się nie kryje, poza nadzieją dla grup lewackich na to, że ich poglądy staną się jeszcze bardziej modne, to już nie ważne W świecie popkultury, wsysaczy kilka ładnych słów by ludzie byli szczęśliwi, a Obama spełnia te płytkie oczekiwania któż by się martwił o szczegóły? Przecież nie szacowne grono przyznające pokojowego Nobla.
Obama Noblistą, poprawności politycznej stało się zadość, czego chcieć więcej. Wszak nagrody Nobla trafiały się wizjonerom, same też powinny więc wytyczać trendy.
http://www.youtube.com/watch?v=tiwJD8C6QoA


Komentarze
Pokaż komentarze