Wyższe standardy za Panem stoją!!!
Ironizując można by sparafrazować piosenkę Kultu o Nocnej zmianie, komentując działania premiera w ostatnich dniach. Donald Tusk, za którym stoją wyższe standardy i polityka miłości, pozwala sobie na zachowania, które żadnemu innemu politykowi, szczególnie gdyby był członkiem PiS, nie uszły by bezkarnie.
Odwołanie Mariusza Kamińskiego- szefa CBA, bez formalnego wypowiedzenia się w tej sprawie Prezydenta kraju, którego opinia jest potrzebna w przypadku dymisjonowania szefa CBA, pokazują na ile Donald Tusk ceni sobie standardy, o których tak często mówił.
Warto się zastanowić, co skłania go do działania na pograniczu prawa, które kwalifikować go może do postawienia przed Trybunałem Stanu?
Co skłania Premiera do tak ryzykownego posunięcia, czy tylko pewność, po codziennej lekturze sondaży? A może jednak coś więcej?
Podczas swojego przemówienia do działaczy PO, Tusk sugerował, aby zachowywali się, tak jakby cały czas byli na podsłuchu. Nie jest to rada, którą daje się ludziom uczciwym, którzy nie muszą obawiać się, że ktoś niepowołany usłyszy ich rozmowę.
Zatem, czyżby to nie był koniec afer z udziałem polityków PO? Czy nie tłumaczy to pośpiechu w usuwaniu szefa CBA, który mógłby ujawnić kolejne fakty na temat polskiego rządu i jego zaplecza?
Pytań co do postępowania polskich władz pojawia się coraz więcej, niestety coraz mniejsza może być nadzieja, że na wszystkie otrzymamy odpowiedzi. Stanowisko utracił człowiek, który odkrył aferę z udziałem polityków partii rządzącej, a wszystko w imię wyższych standardów Platformy Obywatelskiej.
Oczywiście dla Donalda Tuska i jego kolegów Mariusz Kamiński, to działacz polityczny, a nie stróż prawa, tylko jak długo upolitycznieniem można tłumaczyć sprawy demaskujące niegodne postępowanie kolegów?
Czy jeszcze mieści się to w wyższych standardach?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)