Sprawa przecieku utonie ?
Co łączy sprawę śmierci Olewnika z przeciekiem zeznań Ryszarda Sobiesiaka w sprawie afery hazardowej? Od dzisiaj obie sprawy połączyła stolica Warmii i Mazur.
Czyżby w Olsztyn był miastem najlepszych stróżów prawa, że kieruj się tutaj sprawy, którymi interesuje się cała Polska? A może odpowiedzi należy szukać w tutejszych rurach kanalizacyjnych? Prawie równy rok temu media (http://www.rp.pl/artykul/2,256271.html) informowały o zalaniu części akt dotyczących sprawy Olewnika przez fekalia w budynku Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Wszystkiemu miała być winna pęknięta rura. Sprawa dotycząca morderstwa zaczęła w olsztyńskich realiach przypominać groteskę. Mało tego to w olsztyńskiej prokuraturze między innymi latami leżała w szufladzie kaseta będąca dowodem w sprawie. Czyżby po tych wszystkich zaniedbaniach olsztyńscy prokuratorzy dostali szansę na rehabilitację, a może ich przełożeni liczą na powtórkę ze sprawy Olewnika? Jeżeli nie na dosłowne utopienie akt sprawy, to chociaż w przenośni. Skoro można niszczyć komisje śledczą poprzez działalność przewodniczącego, to dlaczego by nie zrobić tego w samego w prokuraturze, choćby przy pomocy nieostrożnego prokuratora, czy … hydraulika.
Mam nadzieję, że doszukując się analogii w tych dwóch sprawach się mylę. Chciałbym, żeby sprawę przecieku rzetelnie wyjaśniono, niestety patrząc na działania polityków, zaczynam w to wątpić, podobnie brakuje mi również argumentów by wierzyć w rzetelność i profesjonalizm prokuratury.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)