53
BLOG
"Subiektywna" prawda o PO i III RP
„Tylko prawda jest ciekawa” mawiał Mackiewicz i tylko „prawda nas wyzwoli” jak uczy nas... Niestety prawda nie zawsze jest dostępna w popularnych serwisach informacyjnych i poczytnych dziennikach. Czasami warto przejrzeć materiały z pozoru subiektywne, dostępne na stronach internetowych, na które często nie zwracamy uwagi. Bo choć są to pozycje stronnicze pozwolą nam zupełnie inaczej spojrzeć na świata a nawet bardziej przybliżyć do poznania rzeczywistości niż newsy docierające do nas na co dzień. Surfując po internecie natknąłem się na dwa interesujące filmy. W zasadzie są to filmiki, bo obejrzenie każdego z nich nie zajmuje nawet 20 minut. Co prawda żaden z reżyserów nie ukrywa, że przygotowany przez nich materiał ma służyć promocji PiS-u. Jednak krótki seans pozwala spojrzeć na Platformę Obywatelską z zupełnie innej perspektywy niż prezentowana przez TVN i Gazetę Wyborczą. Pierwszy Film „Przed i PO” wyreżyserowany przez Przemysława Tejkowskiego to w zasadzie zlepek fragmentów z serwisów informacyjnych. Prezentowane są tam wypowiedzi polityków PO, głównie Jana Marii Rokity oraz Donalda Tuska, z lat 2005 i 2006. A w zasadzie z okresu rządu Marcinkiewicza. Znajdziemy tam zarówno znane z PiS-owskiej „kampanii przeciwko obłudzie” wypowiedzi o subwencjach, ale również wiele innych. Przede wszystkim można przeanalizować wypowiedzi polityków PiS i PO i porównać kto był bardziej zdeterminowany aby utworzyć koalicję PO - PiS. Można zaobserwować, jak PO zagłębiała się w bezustannej krytyce, a PiS pracuje mimo przeszkód nad realizacją programu wyborczego. Całość ubarwiają komiksy stylizowane na plansze z filmów niemych. Przypomniane są wypowiedzi polityków PO, które gdyby padły z ust przedstawicieli PiS były by wyśmiewane przez długi czas w mediach. Oczywiście część fragmentów jest wycięta z kontekstu i przejaskrawia to trochę wymowę materiału. Jednak nie umniejsza to wartości filmu, bo pozwala dostrzec to co największe w Polsce media pragną ukryć przed Polakami, czyli kłamstwa polityków PO i ich obłudę. Film choć subiektywny zmusza do refleksji, bo czy strona antypisowska jest w stanie przygotować podobny materiał? Oczywiście PiS popełniał błędy, a jego politycy mieli wpadki. Ale wątpię by „spieprzaj dziadu”, „wykształciuchy”, obietnica, że Jarosław nie zostanie premierem, jeżeli jego brat będzie prezydentem itp. Zapełni materiał filmowy na ponad kwadrans. Jeżeli kogoś krytykujemy, to sami powinniśmy prezentować wyższy poziom od naszego oponenta, niestety z przypadku PO okazuje się, że te proporcje są odwrotne. Względem „wpadek” PO PiS nie ma się czego wstydzić. Oczywiście nie jest to usprawiedliwieniem dla błędów PiS, ale świadczy na pewno, że PO wcale nie jest lepszą alternatywą. Osobną kwestią jest wpływ na media najbardziej wpływowe i przedostanie się informacji do tzw. opinii publicznej. Drugi film w reżyserii Jacka Kurskiego „III RP – kto miał rację?” pokazuje różnice pomiędzy III RP a wizja IV realizowana przez środowisko braci Kaczyńskich. Film podzielony jest na kilka części które są poświęcone spornym kwestią miedzy III a IV RP. Pokazana jest odmienna interpretacja okrągłego stołu i skutki zwycięstwa koncepcji lewicy solidarnościowej, która zaowocowała dalszą dominacją spadkobierców PZPR. Część poświęcona Lustracji pokazuje przede wszystkim okres „Nocnej Zmiany” i upadku rządu Olszewskiego. Możemy się przekonać kto wówczas był za ujawnieniem prawdy, a kto wręcz histerycznie nie chciał do tego dopuścić. W dalszej części można zobaczyć jak Afery stały się symbolem III RP, a obawy które wyrażał Jarosław Kaczyński na początku lat 90 szybko staja się zasadne. Część ostatnio poświęcona polityce karnej ukazuje działania Lecha Kaczyńskiego jako ministra sprawiedliwości i przypomina popularność jaka zyskał wówczas ten polityk. Niestety środowisko Kaczyńskich było wówczas za słabe aby nie dopuścić do zdymisjonowania Lecha Kaczyńskiego. Owe wydarzenia stały się jednak kamieniem węgielnym do utworzenia Prawa i Sprawiedliwości, o czym warto pamiętać i zastanowić się, dlaczego już wówczas obecny prezydent tak drażnił elity. Film Kurskiego pozwala spojrzeć na najnowsza historię Polski z mniej poprawnej politycznie perspektywy. Bo oto możemy obejrzeć spokojnego Jarosława Kaczyńskiego, który jest konsekwentny w sowich działaniach, a dla kontrastu mamy „autorytety”. Kuronia, który panicznie, wręcz chorobliwie reaguje na lustrację i nie che wierzyć, by ludzie, których znał byli skalani współpracą z reżimem PRL. Ale jeszcze taka postawę można zrozumieć znając poglądy Kuronia. Trudno jednak wytłumaczyć zachowanie Michnika, który krzyczy broniąc gen. Jaruzelskiego „odpie… się Pan od generała” czy w sejmie uznaje, że należy się zlitować nad przestępcami, bo to tragedia tych ludzi (przestępców) i należy im pomóc. Jest też cos dla krytyków obecnego prezydenta. Warto aby przypomnieli sobie działania Wałęsy, a przede wszystkim chwiejny krok Kwaśniewskiego na nad grobami bohaterów, czy całowanie ziemi przez Siwca. Wówczas słowa „Polska zasługuje na lepszego prezydenta" (niż Kwaśniewski) mogą wydać się prorocze. Wspomniane filmy mimo swojego subiektywizmu są ciekawym dokumentem wydarzeń, które nie tak dawno sami obserwowaliśmy, może z uwagi (w przypadku studentów) na młody wiek były to wówczas niezbyt dogłębne obserwacje. Można dzięki temu inaczej spojrzeć na to co się dzieje współcześnie. A jest to bardzo ważne dla naszej przyszłości. Ujął to doskonale Jarosław Kaczyński, ale o tym za chwilę. Przeszłość wpływa na nas bezustannie. Nie możemy też liczyć na to, że przychylność dużych mediów zapewni nam wieczna nietykalność i pozwoli uniknąć odpowiedzialności za błędy. Dla sympatyków i działaczy PO mam fragment expose Kaczyńskiego, w którym mówi również o przeszłości. Ale równocześnie wprawia słuchaczy w nastrój optymizmu i przekazuje pozytywne emocje, takie jak duma narodowa, które może Platformerskiej miłości nie dorównują, ale w polityce brzmią bardziej wiarygodnie i przede wszystkim nie grozi tej wypowiedzi blamaż taki jaki obietnicą Tuska. Bo jak dotąd cudotwórcą nie został (podziw za wielkie ambicje dla obecnego premiera). „Przeszłość, diagnoza przeszłości, a także diagnoza teraźniejszości. Jest rzeczą ważną, bez nich nie można pracować dla przyszłości. Ale chciałbym żeby mój rząd i ja. Byśmy tworzyli i grupę ludzi, która pracuje dla przyszłości. My chcemy być rządem nadziei, rządem optymizmu. Warto być Polakiem, warto by Polska trwała jako duży, liczący się europejski kraj”. Słowa te niestety nie pobrzmiewały tak jak „cuda” PO w mediach, a znalazły się jedynie w jednym z filmów znalezionych w internecie. Warto poznać stanowisko drugiej strony, warto szukać informacji nie dostępnych w największych mediach, choćby po to aby samemu spróbować dojść do prawdy. Bo prawda, choć „tylko ona jest ciekawa”, nie zawsze jest pokazywana przez wielkie koncerny medialne.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)