Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
27
BLOG

Salonowa skromność czy już po prostu normalność?

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 0
Aż mi się łezka w oku zakręciła z uznania dla skromności naszych „elit” kiedy przeglądałem prasę dzień po wręczeniu nagród dla najpiękniejszych magazynu „Gala”.
Oto taki sukces postępu w naszym kraju, wiekopomne wydarzenie. Pan Raczek ze swoim „przyjacielem” najpiękniejszą parą w Polsce.
W kraju, w którym dopiero co od roku nie ma rządów faszystowskich, taka eksplozja tolerancji.
Bo czy tytuł nie mógł trafić równie dobrze do doktor Zosi, która dzielnie pomaga dzieciom w Afryce, na przekór rasistą, którzy zasiadają w polskim sejmie? Mógł - tym bardziej, że zapewne męska część czytelników „Gali”, mogłaby stwierdzić, że jednak w białych fartuszku doktor Zosia jest bardziej pociągająca niż pan Raczek, ale jednak rządy patriarchatu kończą się w naszym kraju, i koniec z seksizmem. Już mężczyźni nie będą mieć głosu, a przynajmniej skończyło się ich seksistowskie spojrzenie na świat.
Przypomnijmy tylko, że pan Raczek wspólnie ze swoim „przyjacielem” od dawna byli wzorem dla innych par. wystarczy tylko wspomnieć emanujące miłością świąteczne chwile pokazane w okresie Bożego Narodzenia rok temu w TVN. Jaki to idealny wzór kochającej się rodziny pokazali w czasie tych, jakże rodzinnych i pełnych miłości świąt. I właśnie za taką pełną uczucia postawę teraz trafiła do nich nagroda dla najpiękniejszej pary. Zapewne najpiękniejszej i ciałem i duchem.
I mimo takiego triumfu „normalności” w naszym kraju media tylko wspominają nieśmiało o tym fakcie. Nie chwalą się na cała Europę, że oto w Polsce triumfuje tolerancja i postęp. Siedzą cichutko w skromności celebrując ten akt wiekopomny dla Polski.
Co innego kiedy dzieje się źle wówczas media krzyczą, o faszyzmie w kraju, kajają się przed Europą za homofobiczny i autorytarny rząd. Sukcesami jak już wspomniałem nie obnosząc się wcale.
A może to już nie był sukces, to jest cos zwykłego, nie szokującego dla europejczyka, a przecież jesteśmy już kilku lat europejczykami dzięki łaskawości Unii Europejskiej.
Gejowska para jako wzór dla społeczeństwa jest już normalnością.
Patrząc na taka rzeczywistość, czyż ironia nie zostaje dla nas jedynym ratunkiem?
Czy konserwatyści już nie walczą o zachowanie wartości judeochrześcijańskich, fundamentów naszej cywilizacji, a o ich przywrócenie?

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka