Większość mediów triumfalnie obwieszcza dzisiaj że oto mamy oświadczenie pana Graczyka, w którym stwierdza on, że Lech Wałęsa, żadnym TW nie był i żadnych pieniędzy nie brał.
Jakoś mija się to z tym co mówił Graczyk wcześniej, co podważa dla każdego racjonalnie myślącego wiarygodność byłego SBeka, ale jak widać dzisiaj jest dzień, w którym właśnie takim ludziom ufa się przede wszystkim i są oni najwyższymi wyznacznikami prawdy.
Czy warto dodać coś więcej w tej sprawie? Może tylko cytat z Michnika: „Nie widzę innego wyjścia: musimy upublicznić teczki”. ( http://wyborcza.pl/1,76842,4127958.html)
Tak to są słowa samego Adama Michnika, a czy kontekst jest ważny?
A kogo to interesuje?, przecież mamy niejeden przykład, jak to stopniuje się prawdę na wiele sposobów, nawet w bredniach i kręceniu jest prawda najwyższego stopnia, jeżeli tylko służy jako argument przeciwko zwolennikom lustracji.
Nikt nie widzi, że Graczyk sam sobie zaprzecza, nikt nie widzi, że Lech Wałęsa w swoim języku myśli tylko o obrażaniu braci Kaczyńskich i swojej wielkości, że czasem brzmi to groteskowo, nie trzeba się przejmować, bo to prawda w stopniu najwyższym… a chyba wszyscy znamy powiedzenie o g…. prawdzie.


Komentarze
Pokaż komentarze