Minister edukacji Roman Giertych jednak ustąpił. W kanonie lektur dla licealistów znalazły się fragmenty "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza. To bardzo dobra wiadomość.
O Gombrowicza toczył się długi bój. Kiedy Giertych w czerwcu zaproponował kanon lektur bez Gombrowicza (a także bez Dostojewskiego i Conrada), intelektualiści, nauczyciele i uczniowie zaprotestowali. W rządzie zaś Giertych pokłóci się z ministrem kultury, Kazimierzem Ujazdowskim. Doszło nawet do tego, że sam premier Jarosław Kaczyński zdecydował o umieszczeniu dzieł Gombrowicza w spisie lektur.
Kiedy Rada Ministrów zakwestionowała pierwsze rozporządzenie Giertycha w tej sprawie, minister edukacji zagroził, że zaskarży tę decyzję do Trybunału Konstytucyjnego. Żeby wicepremier groził własnemu rządowi, tego jeszcze w polskiej polityce nie było. Jarosław Kaczyński nie ugiął się jednak i twardo obstawał za Gombrowiczem. Wreszcie Giertych ustąpił. Pewnie postępujący w szybkim tempie rozkład koalicji oraz słabiutkie notowania LPR w sondażach zrobiły swoje. Mniejsza jednak o motywacje ministra edukacji.
Dobrze się bowiem stało. Jasne jest, że twórczość Gombrowicza - wyśmiewająca tradycyjny model polskości, pełna prześmiewczych uwag o polskiej skłonności do cierpiętnictwa i martyrologii - nie mogła być bliska Giertychowi. To przecież polityk wywodzący się ze starego endeckiego rodu, głęboko przywiązany do wizji polskiej tożsamości zamkniętej w zbitce "Polak-katolik", ze wszystkim tej tożsamości przejawami. Twarda postawa Kaczyńskiego pokazała jednak, że w sferze publicznej - nawet mimo wyjątkowo uzurpatorskich ambicji obecnej ekipy rządzącej na tym polu - nie wszystko wolno. A już szczególnie w sferze edukacji. Szkoła powinna być wolna od ideologicznej uzurpacji. Niezależnie od tego, czy minister edukacji uważa pisarza za homoseksualistę, masona i antypolonistę, jego książki są dziedzictwem polskiej kultury. I każdy uczeń powinien je poznać.
Dlatego Jarosławowi Kaczyńskiemu, choć jego politykę oceniam bardzo krytycznie, należą się słowa pochwały. Że potrafił okiełznać ciągotki swojego ministra do wtłaczania uczniom jedynie słusznej jego zdaniem ideologii.
43
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)