ŁukaszEm ŁukaszEm
46
BLOG

Ponieśli i Lisa...

ŁukaszEm ŁukaszEm Polityka Obserwuj notkę 8

Tomasz Lis nie jest już szefem "Wydarzeń" Polsatu. Kierownictwo stacji odsunęło go od tego stanowiska. Oficjalnie, z przyczyn ekonomicznych. Nieoficjalnie - z powodu, a jakżeby w Polsce mogło być inaczej, teczki.

Komunikat biura prasowego Polsatu w tej sprawie jest lakoniczny. - Decyzja ta jest wynikiem dążenia zarządu do optymalnego wykorzystania posiadanych środków technicznych i racjonalnych alokacji kosztów tworzenia programu "Wydarzenia" oraz kanału informacyjno-biznesowego.

Wynika z tego, że stacja zrezygnowała z dziennikarskich usług Tomasza Lisa tylko dlatego, że nakazywała to ekonomia. Wydaje się to być jednak mało prawdopodobne. Lis w Polsacie pracuje od dwóch lat, a "Wydarzeniami" kierował od około roku. W tym czasie nie wydarzyło się nic, co świadczyłoby o jakichkolwiek problemach stacji z finansami.

Lis w swojej publicystyce, a także w programie "Co z tą Polską?", obchodził się z obecną władzą i PiS bardzo surowo. Premier Jarosław Kaczyński tylko raz przyjął jego zaproszenie do audycji, później zaś konsekwetnie odrzucał propozycje udziału w programie. Nieoficjalnie wiadomo, że nieraz politycy PiS po programie Lisa lub też audycji z jego udziałem w TOK FM byli purpurowi z wściekłości. Stąd też brały się plotki, jakoby partia rozważała zaatakowanie właściciela Polsatu, Zygmunta Solorza, archiwami SB na jego temat. Ma z nich wynikać, że biznesmen fortunę zbił dzięki układowi z komunistyczną bezpieką, a później był pod opieką WSI. Raz, pod koniec ubiegłego roku, taką próbę podjęto. Wtedy jednak sprawa została wyciszona.

Teraz sprawa akt Solorza powróciła. Szykujący się do kampanii wyborczej PiS zamierza wyeksponować swoje sukcesy w walce z korupcją i osławionym "układem". Pierwszą ofiara w tę sieć już wpadła - biznesmen Ryszard Krauze prawdopodobnie usłyszy zarzuty prokuratorskie. Śledczy twierdzą, że mógł brać czynny udział w udaremnieniu akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa.

Chyba nieco profilaktycznie - żeby elementów "układu" pokazać więcej, bo jeden Krazue, nawet wspólnie z Januszem Kaczmarkiem i Konradem Kornatowskim, to za mało - postanowiono wziąć się za Zygmunta Solorza. Według nieoficjalnych informacji, zbadane niedawno archiwum WSI w Cytadeli Warszawskiej miało zawierać dokumenty potwierdzające agenturalną przeszłość biznesmena.

Solorz jak widać postanowił poświęcić głowę Lisa na ołtarzu bezpieczeństwa swojego i swoich interesów. Pozbawił go wpływu na program informacyjny Polsatu, zdając sobie na pewno sprawę, że Lis zrezygnuje wobec takiego dictum z funkcji wiceprezesa ds. programowych i członka zarządu. Dzięki temu prawdopodobnie zyskał gwarancję, że w kampanii wyborczej nie zostanie kozłem ofiarnym, do którego politycy PiS będą walić jak do kaczki (nomen omen) za rzekomy udział w układzie.

Sprawa jest więc grubymi nićmi szyta, a tylko naiwni mogą uwierzyć w rzekomo ekonomiczne przyczyny dymisji Tomasza Lisa. Oczywiście, on sam nie jest bez winy. Jakkolwiek Lis jest niezłym dziennikarzem, to jednak w ferworze polskiej bitki politycznej za bardzo wyszedł z roli. Stał się bardziej graczem politycznym, opowiadając się jednoznacznie po stronie przeciwników IV RP i polityki PiS.

Byłoby jednak fatalnie, gdyby PiS posunął się do szantażu, by usunąć z drogi krytycznego dla siebie dziennikarza.

ŁukaszEm
O mnie ŁukaszEm

Zaliczyłem kilkuletnią przygodę z dziennikarstwem. Wystarczająco długą, by zmądrzeć i poszukać innych zajęć, które pozwalają zmieniać rzeczywistość. Wierzę w rozum i racjonalne spojrzenie na fakty, choć do ich oceny częściej używam lewego oka.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka