W latach 2005-2007 popularne było stwierdzenie że Polska staje się krajem autorytarnym kto wyrażał taka opinie był zaliczany do grona oświeconych i wtajemniczonych. Oczywiście michnikowszczyzna zdawała sobie sprawę z tego że nie ma żadnych podstaw do takiego stwierdzenia ale trzeba było walczyć jakoś z tymi kaczorami nie można było wmawiać ludziom ze gospodarka się wali bo mieliśmy wspaniały wzrost gospodarczy , bezrobocie malało , Europa zaczynała się liczyć z nami .
Salon nie mógł wybaczyć Kaczyńskim ze przestali być grupą uprzywilejowaną symbolem tego okresy stał się Mirosław G który był broniony przez establishment wszelkimi sposobami . CBA było porównywane do SS i tak dalej aż pewnego październikowego wieczoru nastała radosna nowina nasi wygrali koniec tego warcholstwa .
I teraz w państwie polskim jest po prostu wspaniale jesteśmy wzorem demokracji pozwolę sobie podać kilka przykładów .
Raciborscy maturzyści przyszli na spotkanie z Anna Walentynowicz ale niestety zostali wyproszeni na polecenie niejakiego Adama Hajduka (starosta raciborski wybrany głosami PO) . Szanowny pan Hajduk zadecydował czego młodzież może się uczyć a czego nie . Jeszcze ta Walentynowicz by im jakiś głupot nagadała ze Wałęsa był bolkiem czy coś a wiadomo Wałęsa nas popiera to na niego nie można ani słówka .
Nie ma to jak pluralizm poglądów.
Druga sytuacja niejaki Cenckiewicz zostaje zawiadomiony ze nie będzie mógł przeprowadzić swojego wieczoru autorskiego w ratuszu w Opolu . Decyzja ta jest argumentowana stwierdzeniem ze ratusz powinien być oddzielony od polityki ciekawe uzasadnieni . Tylko włodarze Opola nie zauważyli faktu ze książka nie przedstawia bieżących wydążeń politycznych tylko jest książka historyczna .
I ostania sytuacji zauważyłem ostatnio ze większość dziennikarzy pisząc o Gazecie Wyborczej albo o Adamie Michniku stawia pytajnik czy lek przed prawnikiem Agory jest tak silny . Wczoraj Piotr Gursztyn pisząc o Agorze na salonie użył pytajnika dzisiaj na stronie Rzeczpospolitej tekst Piotra Gabryela o Gazecie również pytajnik .
Chyba czas zacząć bić w bęben i oświadczyć ze demokracja zagrożona a przynajmniej wolność słowa ale te dwie rzeczy chyba się jednak łączą ze sobą nie ma demokracji bez wolności słowa



Komentarze
Pokaż komentarze (3)