Śmieszą mnie egzaltowane stwierdzenia radykałów w stylu :" PRL się nie skończył" bądź "mamy PRL-bis". Co by nie mówić o naszym systemie to jednak jakaś różnica w stosunku do powiedzmy lat 80 tych to chyba jest, nie? Internetowi radykałowie przykładowo wtedy nie mieliby szans na swobodne enuncjacje Salonowe - dostaliby pare pał po grzbiecie a ich żal ukoiłoby pół litra czystej zakupionej na kartki. Jednak nie jestem też az taki radykał w drugą stronę - ślady PRL-u sa oczywiście jeszcze wokół nas.
Najlepszym dowodem na istnienie takich śladów jest TVP nie wiedzieć czemu nazywana publiczną. Od zarania swego istnienia jest to udzielne księstwo paru macherów i ich rodzin nie poddające się żadnym społecznym żywiołom.
Najlepszą wizualizacją tego co dzieje się z TVP jest ich nowa siedziba. Popieprzone, obleśne zamczysko w kształcie przejechanego kebabu w które podatnicy włożyli miliony aby umościc gniazdko tej telewizyjnej rodzinie Adamsów. Skojarzenia z udzielnym księstwem potęgują klany rodzinne , które tam zawsze były i będą. Dynastie Walterów, Młynarskich, Szaranowiczów i innych Kurzajewskich na to najlepszym dowodem.
Wszyscy oni czują się tam jak u siebie. Prezenterki i prezenterzy starsi od węgla na botoksowych wspomagaczach, wszyscy ci dyrektorowie programowi, redaktorzy i inni "ludzie telewizji". Co jakiś czas dla poklasku ludu któryś z nich ląduje na aucie - by w ciszy po jakimś czasie znów tam wrócić.
Chyba żadna telewizja na świecie nie kultywuje tradycji zapowiadacza lub zapowiadaczki która siedzi na jakims stołeczku i odsłoniwszy zgrabna nogę peroruje nam " dziś o 15;30 obejrzymy film produkcji japońskiej "..". To dramatyczne dzieło,," Toż to czysta komuna, PRL. Tak było za Loski, tak jest i dziś.
Nikt nie kontroluje tego co tam się dzieje. Nie da się stamtąd nikogo ruszyć bo zawsze okaże się on czyimś znajomym albo najczęściej rodziną. System produncencki pozwala ssać pieniądze z budżetu, podnajętym wasalom zapłacić grosze za wyprodukowanie jakiegoś badziewia a reszta na nowe fryzury dla Kurzajewskiego i ekscentryczne stroje dla jakiejś Szulim czy innej tele-celebrytki.
O polityce już nie ma sensu pisać. Zgrzebne wiadomości które w zależności od aktualnie trzymających władzę przyjmują odpowiednią do nich koafiurę. Tego naprawdę się nie da oglądać, to jest 100 lat za murzynami. Nawet te wystroje wnętrz studiów na które z tego co wiem TVP wydaje ogromnńą flotę robią wrażenie wenezuelskich. Jakaś kolorowa dykta, jakieś cekinki, żaróweczki poprzykręcane. Dramat w Andach. Ponoć TVP dużo wydaje na sprzęt. Tylko gdzie on jest bo jak patrzę na jakość obrazu TVP i np. TVN-u czy Polsatu to widzę ogromną róznicę.
Jaka jest moja recepta? Zaorać. Wprowadzić tam jakiegoś komisarza - zostawić dwa kanały, zrobić jeszcze ze dwa edukacyjne a reszta na zielona trawkę. Zamaist ogłupiać ludzmi serialami typu M jak Miłość z których pewnie niejedna fortuna rodzinna się narodziła zajmijcie się wreszcie tym co telewizja publiczna powinna robić. Informować, edukować i kształtować wysokie gusta. na takie coś mogę zapłacić abonament i to słony. Reszta won.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)