Nawiązując do mało udanego wywiadu w tygodniku UważamRze (prowadzący w roli prowokatora), w którym Stanisław Michalkiewicz musi się tłumaczyć z poglądów mu przypisywanych, przedstawiam fragmentarycznie działania SB wobec niego w okresie stanu wojennego. Po jego wprowadzeniu Michalkiewicza zredukowano z redakcji "Zielonego Sztandaru", co oznaczało początek, a nie koniec zainteresowania operacyjnego. W marcu 1982 r. pomocnik (nazwa robocza - osoba jeszcze nie zarejestrowana, a już chętnie odpowiadająca na pytania) SB otrzymuje zadanie informowania o byłym koledze z pracy:
/.../ c red. St. Michalkiewicz – przed grudniem aktywista „Solidarności”. W redakcji „Zielonego Sztandaru” był przewodniczącym Koła Zakładowego „Solidarność” oraz społecznie działał w Komisji Regionu „Mazowsze”. Wymieniony odchodząc z pracy w redakcji oświadczył, że nie aprobuje wprowadzenia stanu wojennego i nie może popierać jego działań, dlatego odchodzi z pracy.
„AO” scharakteryzował go, że jest to młody, bardzo zdolny człowiek, który ma 2 fakultety uniwersyteckie, mgr prawa i mgr dziennikarstwa. Dobrze zapowiadał się w pracy dziennikarskiej. Zagubił się w problematyce politycznej po sierpniu 1980 r. Zdaniem „AO” o odzyskanie tego człowieka dla polityki partii warto walczyć. Na pytanie czy odwiedza redakcję, wyjaśnił, iż osobiście widział go 2 razy. Był w sprawach rozliczeń z redakcją. Nie słyszał, aby prowadził dyskusje na tematy polityczne. Ponadto „AO” podał, że osobiście po 13 grudnia 1981 r. rozmawiał z Michalkiewiczem i sugerował mu, aby na spokojnie dokonał głębszej analizy wydarzeń przed grudniem i na jej podstawie spróbował zweryfikować swoje poglądy i odnaleźć właściwe miejsce w obecnej rzeczywistości. Argumenty te nie bardzo przekonywały go. Wykazywał rozgoryczenie i zagubienie. Zdaniem „AO” St. M. raczej nie podejmie działań wrogich decyzjom WRON, dodając, że w tym problemie SB wie co czynić.
Jesienią 1982 r. "pomocnik" nadal ma na uwadze Michalkiewicza, chociaż formalny werbunek jeszcze przed nim: Dnia 8.10.1982 r. odbyto spotkanie z ktw. „OA”, od którego uzyskano następujące informacje: 1. W dniu 6.10.br. ok. godz. 14,00 był w Redakcji Zielonego Sztandaru, były jej pracownik Stanisław Michalkiewicz. Przybył formalnie w sprawie uzyskania z komórki kadrowej Wydawnictwa „Prasa ZSL” zaświadczenia, które ma przedłożyć w nowym miejscu pracy. Oświadczył, że ubiega się o pracę w jednej z firm polonijnych w charakterze pracownika fizycznego. To Oświadczenie przyjęto z przymrużeniem oka, bowiem Michalkiewicz zna biegle w mowie i piśmie język francuski.
Następnie odwiedził znajomych b. członków „Solidarności” – redaktorów Kitę z działu ekonomicznego i Kwiatkowską z działu łączności z czytelnikami. Ktw. „OA” indagował wymienionych na okoliczność pobytu w Redakcji Michalkiewicza. Zarówno Kita jak i Kwiatkowska oznajmili, że po prostu odwiedził ich jako znajomych, a rozmowa dotyczyła spraw często rodzinnych i grzecznościowych. Żadna ze stron nie poruszała spraw politycznych w tym też problemu przyszłych Związków Zawodowych.
Stanisław Michalkiewicz od wielu lat walczy ze zjednoczonym frontem antylustracyjnym. Z jego felietonów dowiedziałem się o prawdziwej przeszłości Jerzego Kłoczowskiego i Józefa Życińskiego. Jako człowiek co najmniej skromny nie poświęcił wiele miejsca własnej kombatanckiej przeszłości.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)