Miasto czuło to doskonale już za Franciszka Józefa. W okresie międzywojennym żyły tu obok siebie tysiące Polaków i Żydów. Dzisiaj na ulicach Tarnowa często można spotkać wycieczki z Izraela, zwiedzające to, co pozostało z synagogi czy cmentarza żydowskiego. Do Tarnowa czują sentyment także Ukraińcy. To właśnie tutaj zatrzymał się ich bohater narodowy Symon Petlura w okresie, gdy próbował stworzyć niepodległe państwo ukraińskie. W Tarnowie da się wyczuć także zapach wiedeński. Dzięki generałowi Bemowi również Węgrzy chętnie tu goszczą. Gdybyśmy podążyli za którąś z wycieczek izraelskich, natrafilibyśmy na ulicy Żydowskiej na restaurację KE MORO, która reklamuje się jako jedyna w Polsce romska restauracja. Tarnów bowiem to także Romowie. Do dzisiaj nikt nie rozumie dlaczego właściwie festiwal kultury romskiej odbywa się w Ciechocinku, a nie tutaj właśnie.
W restauracji można nie tylko smakować typowe dania romskie, ale także posłuchać romskiej muzyki. Jednym z członków kapeli jest Adam Andrasz, który równocześnie jest Rzecznikiem Praw Romów w Europie oraz Prezesem Centrum Kultury Romów w Polsce. Działa także jako członek Rady Romów w RP. Andrasz używa na swoich wizytówkach tytułu Ombudsman, gdyż często bierze udział w międzynarodowych spotkaniach, na których upomina się o prawa Romów nie tylko w Polsce, ale na całym świecie.

Prezydent Tarnowa, dr Ryszard Ścigała stawia na eksponowanie wielokulturowości Tarnowa / Fot. fot. z archiwum Ryszarda Ścigały
Część turystów odwiedzających "perłę Renesansu", jak się już zwykło nazywać Tarnów, może trafić na bardzo malowniczą imprezę, współorganizowaną przez Adama Andrasza oraz Adama Bartosza, dyrektora tarnowskiego muzeum - Międzynarodowy Tabor Pamięci Romów. Widząc tabor w drodze z Tarnowa do Szczurowej, chciałoby się zaśpiewać "jadą wozy kolorowe taborami". To właśnie tutaj w Tarnowie w roku 1979 zorganizowano pierwszą w Polsce wystawę o tematyce romskiej. Tarnowskie Muzeum Etnograficzne posiada dział poświęcony kulturze Romów. Prześladowani w Europie zachodniej Romowie znajdowali już w XVI wieku azyl w naszym kraju. W wydanym w Polsce w roku 1791 uniwersale czytamy o Romach: "tego gatunku ludzie nie są wyjęci spod opieki rządowej". Niemcy w czasie II wojny światowej bezwzględnie mordowali Romów w całej Europie. Polscy Romowie są w większości katolikami.
Być może już niedługo Tarnów będzie konkurował z Ciechocinkiem. Dopiero co wybrany prezydent Tarnowa, dr Ryszard Ścigała doskonale sobie zdaje sprawę, że ze względu na swój specyficzny, galicyjsko-wielokulturowy charakter "perła Renesansu" ma szansę już wkrótce stać się centrum koordynacyjnym ogólnopolskich, a być może nawet międzynarodowych imprez, poświęconych tolerancji i wartości różnych kultur.
Póki co, dzięki poczuciu humoru Romów tarnowskich rodzi się pomysł na imprezę o zabarwieniu humorystycznym. Romski Ombudsman z Tarnowa - Adam Andrasz relacjonował niedawno, co odpowiedział na jakiejś międzynarodowej konferencji poświeconej prawom mniejszości i grup etnicznych, gdy go spytano o to, czy Romowie nie są przypadkiem w Polsce traktowani jak "cyganie" przez małe "c". "Teraz, to nie my Romowie jesteśmy cyganami, tę rolę tak naprawdę odgrywają politycy". Może już niedługo "król" tarnowskich Romów będzie wręczał nagrodę pod nazwą "Nos Pinokia" dla największego cygana w Polsce. Oczywiście cygana przez małe "c". Tego rodzaju impreza, organizowana co roku w Tarnowie, mogłaby spełniać wiele pożytecznych funkcji, jak twierdzą nasi przyjaciele romscy.
oryg.w:W24


Komentarze
Pokaż komentarze