MacGregor MacGregor
17
BLOG

Dogmaty i bonmoty

MacGregor MacGregor Polityka Obserwuj notkę 1

 

Jak trefnie zauwaza w jednym z ostatnich felietonow p.Stanislaw Michalkiewicz, rekomendowany przez GazWyb na naczelnego antysemite RP,  sa dogmaty mniej i bardziej wazne.
 
Np. nikt nie musi sie tlumaczyc z odrzucenia dogmatu istnienia Pana Boga.
Ale juz powatpiewanie w dogmat o wyjatkowosci Holokaustu podlega sankcjom politycznym, karnym i ostracyzmowi towarzyskiemu.
Obecnie, w ramach dynamicznie rozwijajacego sie dialogu chrzescijansko-judaistycznego ( ktory parafrazujac autora “Krzyzakow” – tu pozdrawiamy serdecznie H.G.Poetteringa – przypomina godzenie doopy z batem ), strona zydowska zdaje sie zadac ekskomuniki ipso facto dla kazdego, kto by ten najwazniejszy dogmat podwazal.
 
 
Tu przypomnial mi sie kwartalnik “Bez Dogmatu”.
Jest to “pismo niezależne, nie będące organem żadnej partii, ugrupowania ani stowarzyszenia”, nawet nie jest organem  SLD ( :) ). Mozna nabyc u nich ciekawe ksiazki, np. “Bez milosierdzia. Jana Pawla II wojna z ludzmi.” ( chodzi o to, iz JPII bezwzglednie zakazujac uzywania prezerwatyw, zwanych u nas popularnie kondonami, odpowiedzialny byl za miliony ofiar AIDS. Owe miliony bowiem, slepo posluszne papiezowi, lomotaly sie skutkiem tego kazdy z kazdym … na bosaka ).
Osmielam sie zwrocic uwage tropicieli myslozbrodni na ow kwartalnik.
O ile tytulowy Dogmat dotyczy jedynie wiary w Boga, to nie ma sprawy. Ale jesli dotyczy dogmatow wazniejszych ( chociazby dogmatu globalnego ocieplenia ), to nu nu …
 
A jak juz tak figluje i dokazuje ( a wszystko to skutkiem nieznosnej lekkosci bytu powodowanej pewnie brakiem cenzury ) to jeszcze un mot na temat bonmotow.
Ujmuja one czesto dowcipnie jakas prawde, albo tez i jakas nieprawde czyli brednie.
Chodzi mi o powtarzany w pewnych kregach ( poki co nie sa to jeszcze kregi studzienne ) bonmot, ze jakoby przed wojna antysemita byl ten, kto Zydow nie lubil, a dzisiaj jest nim ten, kogo Oni nie lubia.
Uwazam, iz taka to prawda jak w Wyborczej, czyli G-prawda.
Moge kogos nie lubic i nie uwazam, zeby to byl powod do rozpaczy.
Tu wchodzimy na teren emocji. Byc moze zle emocje wynikaja z niezrozumienia – wowczas sam sobie szkodze.
 
( jak w dowcipie o sekatorze:
“ta wredna baba napewno nie pozyczy mi swojego sekatora”
- witam sasiada, jak milo ze Pan zaszedl …
- ten sekator to moze sobie Pani w d… wsadzic!
)
 
Ale wiem jedno: absurdalna bylaby sytuacja, kiedy sasiad-irasiad ( z lacinskiego ira=gniew ), widzac ( albo tylko imaginujac sobie ), ze go nie lubie, lalby mnie pala w leb i krzyczal: “musisz mnie polubic, ty nienawistniku! A jak nie, to jeszcze policje zawolam!”.
Albo gdyby czynil niestosowne awanse do mojej zony i portfela, zas moja reakcje kwitowal slowami: “To wszystko przez twoja do mnie, z mlekiem wyssana nienawisc – musimy ja za wszelka cene wykorzenic”.
 
O ile wlasciwsze byloby, gdyby wyciagnal do mnie reke i rzekl: “nie jestem wcale taki czarny, jak mnie protokoly maluja. Nie tylko, ze nie przyloze reki do upokarzania cie na calym miescie, ale wrecz przeciwnie, kazdy kto by sprobowal, bedzie mial ze mna do czynienia … “ i takie tam, wiadomo, o co chodzi.
 
A konczac juz otwartym tektem:
 
Naprawde mamy wazniejsze i ciekawsze sprawy niz wieczne rozwazanie, czy my ich aby dostatecznie lubimy, co zrobic, by oni nas lubili i ile to bedzie kosztowalo. To tylko w optyce michnikowszczyzny i dopelniajacej jej bubelszczyzny– jak u erotomana wokol dupy - wszystko kreci sie wokol yin-yan semityzmu-antysemityzmu.
Jak zwiezle podsumowal Gdanszczanin:
 
"Antysemityzm w Polsce jest relatywnie mało groźny, bo nie ma tu zbyt wielu semitów. Za to antypolonizm w Polsce to katastrofa, bo cierpią miliony... "
 
Powyzszy bonmot rzeczywiscie wart jest zapamietania i wprowadzenia do literackiego krwioobiegu.
 
POPRZEDNI WPIS
 
Wspaniali Polacy tyle ze ( poki co ) bez elit.
 
Salon demoliberalny w Polsce, od momentu przejecia faktycznego monopolu medialnego w Polsce, nie ustaje w wysilkach na rzecz dyskredytowania Polakow, wyolbrzymiania naszych wad, przemilczania sukcesow i dorobku cywilizacyjnego.
Aczkolwiek maszeruje osobno, to uderza w nas razem z czescia elit niemieckich, konsekwentnie dazacych do przeniesienia odpowiedzialnosci za zbrodnie drugiej wojny swiatowej z Niemiec na Polske. Dziala tez reka w reke z ta czescia srodowisk zydowskich, ktore ze wzgledu na wyznawana “religie Holokaustu” oraz zamiar wyludzenia olbrzymich “odszkodowan”, zainteresowane sa nie tylko falszowaniem historii Polski, ale tez jej upokarzaniem na arenie miedzynarodowej.
 
Odgrzewane tezy o polskim piekle, potrzasaniu szabelka, nieeuropejskosci ( najczesciej w kontekscie zbyt malej ilosci dewiacji seksualnych w Polsce w porownaniu z „twardym jadrem” Europy ) zdaja sie nam wmawiac, iz powinnismy jak najszybciej zrezygnowac z jekiejkolwiek podmiotowosci politycznej i dac sie prowadzic elitom „starszym i madrzejszym” ( glownie niemieckim ale nie tylko – nie zapominajmy wszak, kto od Ibrahima ben Jakoba poczawszy tworzyl nadwislanskim dzikusom prawdziwa cywilizacje ).
 
Nieszczesciem dla naszych wrogow, a szczesciem dla nas, w zakresie informacji nie jestesmy juz zdani wylacznie na jedynie sluszne „szczekaczki” pozawieszane w fabrycznej hali ( czy przy wiejskich drogach jak jeszcze niedawno na Slowacji ).
Z wlasnego podworka widze, iz mimo goraczkowych wysilkow, coraz mniej osob nabiera sie na seriale typu „Londynczycy czyli polskie kurwy i zlodzieje w Londynie”.
Monopol michnikowszczyzny peka, okret flagowy Agory tonie, a tymczasem nie udalo mu sie zagonic Polakow do myslenia o sobie w kategoriach antysemityzmu, ksenofobii, rasizmu i czego tam jeszcze.
Wprawdzie wg Salonu cala Europa smieje sie z Polakow, ale wystarczy przestac kupowac Wyborcza, wylaczyc TVN, a za to porozmawiac z Anglikami czy Irlandczykami i jawi sie nam obraz zupelnie inny: Polak to brzmi dumnie, to wysoka kultura zarowno pracy jak i bycia, to oglada i wyksztalcenie ( Dzwonil do mnie niedawno klient z Hebrydow i wyczuwajac obcy akcent zapytal, czy bede rozumial zawilosci jezyka technicznego. Dowiedziawszy sie, ze jestem z Polski, zasmial sie i powiedzial: „jak z Polski, to pewnie znasz angielski lepiej ode mnie” ).
 
Wielokrotnie slyszalem trafna opinie o.Tadeusza Rydzyka, ze “Polska to wspanialy, zasobny kraj, mamy wspanialych ludzi, wspaniala mlodziez … i tylko rzadzacy zachowuja sie tak, jakby nie kochali Polski.”
Przypomina to delikatny i oglednie sformulowany list JPII do redakcji Obludnika Powszechnego, ze “spodziewal sie od nich wiekszej milosci”.
 
Dlaczego zatem – cytujac Rafala Ziemkiewicza – polityka polska przypomina plywanie w kisielu, dlaczego majac takie zasoby ludzkie, intelektualne, surowcowe, zamiast byc dobrze, to wciaz jest tak kiepsko?
Dlaczego to Polacy pracuja na Anglikow, skoro to nad Albionem krazy widmo wtornego analfabetyzmu? (http://wiadomosci.onet.pl/1906638,28350,wiadomosceu.html ).
 
Odpowiedz jest banalnie prosta i chyba przerazajaca zarazem.
Otoz Anglia posiada angielskie elity i to one rzadza.
Podobnie w Niemczech – przeciez nie rzadzi tam przecietny Helmut, obzarty bockwurstami, opity piwem, pierdzacy i bekajacy i nie majacy nawet sily szturnac swojej brzydkiej skadinad Helgi. W Niemczech rzadza niemieckie elity – znakomicie wyksztalcone i myslace co najmniej 100 lat naprzod.
 
Angielski wywiad to emanacja najlepszych tradycji dyplomatycznych i wojskowych w sluzbie Imperium Brytyjskiego.
Dla postkomunistycznych sluzb esbeckich i wojskowych w naszym kraju Polska to zastaw czerwonego sukna.
Brytyjskie MI5 stoi na strazy bezpieczenstwa panstwa, polskie byle sluzby to “ludzie honoru”, majacy na sumieniu ks.Popieluszke i mlodego Olewnika.
 
W III czesci “Dziadow” Wieszcz wlozyl w usta Piotra Wysockiego znane slowa:
 
„[…] Nasz naród jest jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;
Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi”.
 
Pozbawiony elity narod nasz wykazuje niespotykane gdzie indziej sily pozwalajace na wewnetrzne odrodzenie, na rozwoj organiczny.
Ale nie wolno nam sie oszukiwac ani zapominac: bez wlasnych elit zaden narod nie moze rozwinac pelni swojego potencjalu. Inne nacje w naszej sytuacji byc moze juz dawno uleglyby degeneracji, podczas gdy naszego wewnetrznego ognia sto lat nie wyziebilo.
Ale jak dlugo jeszcze mamy zstepowac do glebi, skoro normalne zycie powinno toczyc sie na powierzchni?
 
Byc moze przecietny Anglik jest sto razy glupszy od Polaka, ale co z tego - nie mamy zadnych szans na dogonienie Brytyjczykow, poki zamiast polskich elit rzadza nami klienci obcych patronow.
 
Kiedy Rzeczpospolita odzyskala niepodleglosc w 1918 roku, wiekszosc kadry urzedniczej nowego panstwa zostala utworzona z bylych urzednikow ( z ministrami wlacznie ) panstw zaborczych. Nie przyniesli oni ze soba przywiazania do bylego zaborcy, a jedynie doswiadczenie dyplomatyczne czy urzednicze.
 
W 1989 roku bylo juz jednak inaczej.
Ze wzgledu na safandulowatosc i dupowatosc Polakow konca XX wieku, zamiast odzyskac suwerennosc wewnetrzna, przez aklamacje przyjelismy przekazanie wladzy przez jednych “ludzi honoru” “autorytetom moralnym”.
Zas ani “ludzie honoru”, ani “autorytety moralne” nie poczuwali sie nigdy do jakiejkolwiek lojalnosci z Polska. Wszak “ dla nas partyjniakow ojczyzna jest Zwiazek Radziecki”, mniejsza, czy ze stolica w Moskwie czy Brukseli.
U wieli z nich stara lojalnosc pozostala do dnia dzisiejszego, dla innych z kolei Polska to tylko kasa do podzialu, ktora dotego prawie sama wpadla w rece.
W swojej naiwnosci przyjelismy, ze skoro my chcemy dobrze, to i komunistyczni zbrodniarze tez chca dobrze. Poniekad prawda – my chcielismy dobrze dla wszystkich, a oni wylacznie dla siebie.
Zamiast odspawac swinskie ryje od koryta, zamiast gruntownej lustracji ( czego nie baczac na koszty dokonaly kraje powazne jak Niemcy czy nawet czesto nieslusznie traktowani z pewnym lekcewazeniem bracia Czesi ), powierzylismy wilkom owczarnie, jeszcze sie sie tym szczycac jako przejawem dobrego serca.
Teraz wszyscy musimy miec za to twarde dupy, zas niektorzy, jak panstwo Olewnikowie, zaplacili za to smiercia syna.
 

 

MacGregor
O mnie MacGregor

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka