Zarzad klubu krykieta Middlesex Crusaders, znanego pod ta nazwa od dziesieciu lat, zmienia od nowego sezonu nazwe na Pantery ( The Panthers ).
Przyczyna tej decyzji byly skargi spolecznosci muzulmanskiej i zydowskiej, jakoby dotychczasowa nazwa nawiazywala do wojen religijnych prowadzonych przez chrzescijanska Europe przeciwko innym religiom.
( Ma sie rozumiec islam nigdy z nikim nie wojowal, zas chrzescijanstwo w Afryce Polnocnej samo sie wzielo i wykorzenilo ogniem i zelazem. )
Kto ma chec, moze poczytac tutaj:
http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/news/article2195030.ece
Cytuje z “The Sun”:
“Szef klubu zaprzeczyl, jakoby zmiana nazwy podyktowana byla polityczna poprawnoscia”
( No to czym? Widzimisiem? )
Dalsza czesc zeznan:
“Otrzymalismy jedna czy dwie skargi ( trudno policzyc? ) ze strony naszej lokalnej spolecznosci muzulmanskiej i zydowskiej i rzecz jasna zwracamy na nie uwage.
Sa ludzie, ktorzy uwazaja nazwe naszego klubu za dosc irytujaca”.
“Dla przykladu, jeden z naszych poprzednich szefow byl Zydem i nie przepadal specyjalnie za nazwa, ale ja tolerowal”.
“Nazwa nie miala nic ale to nic wspolnego z krucjatami w XI i XII w.
(… ) nasza krucjata bylo zachecic dzieci do gry w krykieta”.
Ciagle zaprzeczanie samemu sobie przypomina wypowiedz jednego filuta z Oxfordu, gdzie zamiast Bozego Narodzenia obchodzono zeszlego grudnia Swieto Swiatla.
Tenze filut zapewnial pozniej, ze “Christmas is OK”, zas Swieto Swiatla to nazwa festiwalu kulturalnego, zupelnym “przepadkiem” zorganizowanego w dniach 25-26 ostatniego miesiaca roku. ( Swoja droga dla pogan nazwa wlasciwa, bowiem na 25-Decembris przypadalo swieto Solis Invicti ).
Jak widac wieloletnia tresura przynosi pozadane rezultaty. Ale to nie tylko sprawa treasury, ale tez podstawowej nieznajomosci faktow. Tak sie pewnie sklada, iz wiecej Polakow czytalo monumentalne dzielo Sir Stevena Runcimana o wyprawach krzyzowych, niz Anglikow o niej slyszalo.
Stad tez wszyscy tutaj “wiedza”, iz krucjaty mialy za cel “nawracanie mieczem” pokojowo nastawionych i Bogu ducha winnych biednych muzulmanow ( mieli sucho na pustyni, to i nie dziwota, ze chcieli napoic swoje konie w Tybrze ).
Stosunek tutejszych akuszerow polit-poprawnosci do brytyjskich, a angielskich w szczegolnosci dziejow jest w zasadzie taki sam jak michnikowszczyzny do historii Polski czyli wstyd i strach.
My tez, jesli pozwolimy pani Hall na jej reformy ( por. http://blog.rp.pl/listotwarty/2009/01/28/ratujmy-historie-ratujmy-polski-kanon/ ), to juz niedlugo przyjdzie nam zmieniac takie nazwy szkol jak „im.Bohaterow Westerplatte” ( bo strzelali do Niemcow ) czy „im. Stefana Batorego” ( bo uosabial polski imperializm ) na bardziej neutralne, typu lwy, tygrysy, a moze nawet „im.Ottona von Bismarcka”


Komentarze
Pokaż komentarze (8)