MacGregor MacGregor
49
BLOG

Pani Eryka Steinbach najlepszym i oczywistym kandydatem.

MacGregor MacGregor Polityka Obserwuj notkę 14

 

Jak bylo do przewidzenia, pani Eryka Steinbach, przewodniczaca Zwiazku Wypedzonych w Niemczech ( BdV ) oraz inicjatorka budowy Centrum Przeciw Wypedzeniom zasiadzie w radzie zarzadzajacej nim fundacji.
Podobnie jak z Bolesa, ktory nie chcial, ale musial, tak i w jej przypadku rezygnacja nie zostala zaakceptowana przez prezydium Zwiazku. Nie jest to dla mnie ani zaskoczeniem, ani w kontekscie calej sprawy czyms nienaturalnym
 
Zupelnie nie moge pojac polskiego stanowiska w tej sprawie i trudno mi sie z pania Steibach nie zgodzic, iz jej “specyjalny przyjaciel (scil. Wladyslaw Bartoszewski, okupiony zreszta licznymi nagrodami pienieznymi i prestizowymi ) dziala w amoku”.
 
 
Rownie dobrze przed wojna Jozef Beck moglby dyktowac Niemcom, kto ma byc liderem NSDAP czy Fuhrerem.
 
Poza tym nie bardzo rozumiem, jaka korzysc mielibysmy jako Polska osiagnac z zastapienia pani Steinbach panem Adolfem ( nawet imie pasuje jak ulal ) Fetschem czy Wilhelmem von Gottberg.
 
Dobrze byloby, gdyby uroczyste otwarcie nastapilo 1-wrzesnia, a zamiast przeciecia wstegi, pani Steinbach z kolegami przelamalaby papierowy szlaban, pomalowany w bialo-czerwone pasy. Byloby to akurat czytelne i calkowicie spojne z dzialaniami samego BdV jak i politycznymi celami tworcow Centrum.
 
Przypomne niedawny list Ralpha Giordano:
 
 
Zarzucił Steinbach, że w oficjalnych wypowiedziach w sposób marginalny traktuje zbrodnie popełnione przez Niemców i niemiecką politykę okupacyjną.
W swoim liście Giordano uznał za słuszny pogląd, że żadnej zbrodni popełnionej w czasie wypędzeń na Niemcach nie można usprawiedliwiać wcześniejszymi zbrodniami niemieckimi. "Bez zbrodni popełnionych przez Niemców nie byłoby jednak zbrodni na Niemcach" - napisał Giordano. Dlatego nie można, jego zdaniem, forsować historii wypędzeń, a wcześniejszą "krwawą łaźnię" ukrywać w pobocznych zdaniach. Giordano uznał to za pogwałcenie jego Karty niepodzielnego humanizmu.
 
Nie wiem, co to jest “niepodzielny humanizm”, ale pewnie chodzi o to, iz wbrew tezom BdV, wojna nie zaczela sie w 1945 roku napascia Polski na Niemcy.
 
Jeszcze dwie sluszne uwagi pani Steinbach dla Passauer Neue Presse:
 
 
Jej zdaniem, działania podejmowane przez rząd w Warszawie nie służą dobrym relacjom polsko-niemieckim i "niestety nie widać w tym ducha pojednania". ( ... )
"Przesłanie polskich biskupów z 1966 roku: +Wybaczamy i prosimy o wybaczenie+ całkowicie popadło w zapomnienie w polskiej polityce" - oceniła. - "To tragiczne."
 
Rzeczywiscie, ducha pojednania jakos nie widac, krazy za to duch piekloszczyka Adolfa H.
Pani Steinbach ma calkowita racje, kiedy zauwaza, ze tzw. „wypedzeni” ( np. zolnierze Wehrmachtu i ich rodziny wypedzone ze zrownanej przez nich uprzednio z ziemia Warszawy ) brali udzial w odbudowie powojennych Niemiec.
Niestety, w odroznieniu od nich, polscy WYMORDOWANI nie mogli brac udzialu w odbudowie Polski.
Co sie zas tyczy przywolania przez szefowa BdV oredzia biskupow polskich z 1966 roku, to nasz jezyk, choc bogaty, nie ma dobrego slowa, ktorym by to mozna bylo trafnie skomentowac, dlatego uzyje terminu „chucpa / hucpa”.
To tak, jakby bandyta, ktory napadl, spalil dom, zabil rodzine, uzyskal jednak przebaczenie, po czym przyszedl i upominal sie o pozyczone kiedys sto zlotych.
 
A podsumowujac: nie ma sie co emocjonowac bezsensowna szarpanina o szczegoly, „szczegolnych przyjaciol w amoku” dawno trzeba bylo wyslac na zasluzony odpoczynek ( moze jakis luksusowy hotel na egzotycznej wyspie ) i zaczac wreszcie prowadzic normalna polityke zagraniczna w interesie panstwa polskiego.
I tu dochodzimy do problemu podstawowego: czy dla obecnych elit samo pojecie „interesu panstwa polskiego” nie jest aby zupelnie niezrozumialym abstraktem?
 
 

 

MacGregor
O mnie MacGregor

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka